Po co papież?

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 6/2020

dodane 06.02.2020 00:00

– Po to, by istniał widzialny zwornik jedności Kościoła – wyjaśniał biskup Andrzej Siemieniewski w auli PWT.

– Nauczanie Kościoła ukazuje miejsca autentycznego spotkania Boga, wskazuje „zielone łąki” – pastwiska, na które Pan prowadzi Kościół – mówił prelegent. – Nauczanie Kościoła ukazuje miejsca autentycznego spotkania Boga, wskazuje „zielone łąki” – pastwiska, na które Pan prowadzi Kościół – mówił prelegent.
Agata Combik /Foto Gość

Hierarcha zauważył, że najbogatsza nauka Kościoła na temat papiestwa jest zawarta w dokumentach Soboru Watykańskiego I, który odbył się w 1870 r. – w konstytucjach „Dei Filius” i „Pastor aeternus”. Zwrócił uwagę na to, że potoczna wiedza o soborze sprzed 150 lat ogranicza go do nauczania o „nieomylności papieża”.

Tymczasem nawet dodanie, że papież jest nieomylny, gdy naucza ex cathedra w sprawach wiary i moralności, jest niewystarczające. – Skrótowe relacjonowanie nauczania soborowego tworzy wrażenie, jakoby istniała jakaś władza nad wiarą chrześcijańską, jakaś instancja orzekająca co pewien czas, co jest prawdą na dziś – mówił. W „Pastor aeternus” czytamy: „Biskupi Rzymu (…) definiowali naukę, którą należy zachować, a którą z Bożą pomocą poznali jako zgodną z Pismem Świętym i tradycjami apostolskimi” (nr 31). – Ta nauka to nie jest nic nowego; to są doprecyzowania tego, co Kościół miał od samego początku – mówił. Dodał, że papieska władza nie oznacza „doskonałości postępowania”. Dobrze, jeśli urzędowi towarzyszy świętość, ale ta świętość nie wynika automatycznie z urzędu. „Biskup Rzymu ma tę nieomylność, w jaką Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół” (nr 36). Jak wyjaśnia biskup Andrzej, nieomylność związana jest z dostępem do prawdy. Przekazywany przez Kościół depozyt wiary dotyczy tego, co zostało już kiedyś w całości przekazane apostołom – choć oczywiście konfrontuje się to potem przez wieki z różnymi kulturami, ze sposobem myślenia ludzi kolejnych wieków, wymaga wyjaśnień. Biskup tłumaczył, że nadprzyrodzone Objawienie – czyli to, czego Kościół ma nauczać – zawiera się w księgach spisanych (Biblii) i tradycjach niepisanych (do nich należy np. samo uznanie autorytetu Biblii, wybór ksiąg należących do Pisma Świętego, zasady ich interpretacji). Apostołowie przekazują to, co sami otrzymali. Bożego depozytu Kościół ma strzec i nieomylnie go wyjaśniać. Nie chodzi natomiast o „produkowanie” jakichś wierzeń, uzupełnianie, zmienianie. – Nieomylność, której chciał Chrystus dla swojego Kościoła, to nieomylne nauczanie dotyczące prezentacji zawartości depozytu – mówił biskup. – Istnieje swoisty „zakres możliwości” dotyczący nieomylnego nauczania papieskiego. Po pierwsze, musi być zgodne z nauką poprzednich papieży, po drugie, musi być zgodne z depozytem wiary – podkreślał prelegent. „Gdy biskup Rzymu przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu określa naukę dotyczącą wiary lub moralności obowiązującą cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu w [osobie] św. Piotra wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół dla definiowania nauki wiary lub moralności. Dlatego takie definicje biskupa Rzymu – same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła – są niezmienialne” (nr 36). Czymś oczywistym jest więc trzymanie się „niezmienialnych definicji z przeszłości”. Biskup Andrzej przywołał słowa kard. Ratzingera z książki „Duch liturgii”. Na pytanie: „Przed kim odpowiada papież?” autor podał odpowiedź: „Przed Tradycją Kościoła”. Zauważył, że papież ma być widzialnym zwornikiem jedności Kościoła. Nie sprawdziły się próby uczynienia takim zwornikiem samego Pisma Świętego (Sola Scriptura) – zaczęło się bowiem pojawiać coraz więcej jego interpretacji.