W gospodzie Kościoła

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 8/2020

dodane 20.02.2020 00:00

– Otrzymali więcej niż wino, więcej niż „coś”. Otrzymali „Kogoś” – mówił o uczestnikach wesela w Kanie bp Andrzej Siemieniewski. Podkreślał, że najważniejszą formą pomocy potrzebującym jest obecność.

Rodzinne spotkanie w auli PWT. Rodzinne spotkanie w auli PWT.
Agata Combik /Foto Gość

Biskup przewodniczył w katedrze wrocławskiej uroczystej Mszy św. w Światowy Dzień Chorego, w 14. rocznicę swojej sakry. Zauważył, że najważniejsze dla ludzi cierpiących jest bycie przy nich, obecność.

Cóż dopiero, gdy chodzi o obecność Maryi i samego Jezusa – jak na weselu w Kanie. Taką pomoc, dar obecności Matki Bożej, otrzymała uboga Bernadeta Soubirous w Lourdes ponad 160 lat temu. – Od tamtego czasu liczni chorzy zmierzają do Lourdes, bo wierzą, że mogą doczekać się tam żywej, pomocnej obecności – mówił biskup. Przywołał list, jaki papież Franciszek wystosował na Dzień Chorego. Papież ukazał Jezusa będącego zawsze blisko potrzebujących. – Dziś nasza katedra stała się domem modlitwy dla chorych, dla tych, którzy cierpią na ciele czy duchu; stała się gospodą, do której Samarytanin zaniósł cierpiącego, chorego, pobitego – zauważył bp Andrzej. – Papież Franciszek w swoim liście przypomniał, że Kościół chce być coraz bardziej i coraz lepiej taką samarytańską gospodą. Dobry Samarytanin to Pan Jezus, a Kościół to Jego dom, w którym można znaleźć Jego łaskę. Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele archidiecezji złożyli biskupowi życzenia. Chętni mogli oddać cześć relikwiom św. Jana Pawła II, a Caritas Archidiecezji Wrocławskiej zaprosiła chorych i ich opiekunów do auli PWT na spotkanie integracyjne z poczęstunkiem i występami artystycznymi. Uczestniczyły w nim m.in. osoby z domów opieki i WTZ Caritas w Małkowicach, Dobroszycach, Henrykowie, z duszpasterstwa niewidomych i niesłyszących oraz Fundacji FONIS, z Fundacji Przyjazny Dom, z Apostolatu Zbawczego Cierpienia oraz ze Stowarzyszenia św. Celestyna z Mikoszowa.