Zimowa przygoda u podnóży Ślęży

Maciej Rajfur Maciej Rajfur

dodane 25.02.2020 13:21

Od 4 lat do domu rekolekcyjnego parafii w Sulistrowicach dzieci wraz z opiekunami i wolontariuszami z hospicjum "Formuła Dobra" przyjeżdżają na zimowy wypoczynek.

Zimowa przygoda u podnóży Ślęży Ognisko i kiełbaski w Sulistrowiczkach. Piotr Czupkowski

W tym roku również dzięki zaangażowaniu wolontariuszy z hospicjum: Katarzyny Urbaniak, Anny Naruszewicz i Piotra Czupkowskiego czternaścioro dzieci spędziło kreatywnie czas u stóp Ślęży. To rodzeństwo podopiecznych hospicjum, które także mocno przeżywa choroby swoich braci i sióstr.

W bogatym programie wypoczynku weekendowego dzieci uczyły się tańca flamenco na warsztatach z Agatą Makowską, brały udział w pokazach tańca z ogniem, szlifowały sztuczki piłkarskie, zaprezentowane wcześniej przez Mistrza Świata Freestyle Footballi Pawła Skórę, a także wspólnie z ks.Jakubem Bartczakiem kręciły teledysk.

Przyjazd podopiecznych hospicjum był możliwy dzięki życzliwości ks. prał. Ryszarda Staszaka, który co roku z własnych środków gości u siebie na plebanii dzieci hospicyjne wraz z opiekunami.

- Nasza parafia jest otwarta na pomoc różnym grupom, a szczególnie tym najmłodszym i potrzebującym. W Kościele jako kapłani nie możemy się zamykać, ale winniśmy pomagać, być życzliwi oraz empatyczni, dlatego goszczenie dzieci z hospicjum, ich opiekunów i wolontariuszy to dla mnie nie tylko ważne zadanie, ale i wielka przyjemność - mówi ks. dr. Ryszard Staszak, sulistrowicki proboszcz. 

- W parafii sulistrowickiej czujemy się jak w domu. Zaproszenie od księdza proboszcza Ryszarda to nieoceniona pomoc dla naszych rodzin, które staramy się wspierać całościowo. Niejednokrotnie  ferie lub wakacje są  jedyną możliwością wyjazdu dla zdrowego rodzeństwa. Wiemy, że zawsze możemy liczyć na pomoc, chęć bezinteresownego działania i dobro, które czeka na nas w parafii w Sulistrowicach - podsumowuje Katarzyna Urbaniak.