Wrażliwi jak św. Jan Chrzciciel

Karol Białkowski

|

Gość Wrocławski 27/2020

publikacja 02.07.2020 00:00

Patronalne święto stolicy Dolnego Śląska (24 czerwca), archidiecezji wrocławskiej i katedry było okazją do odczytania na nowo przesłania wynikającego z życia największego proroka Starego Testamentu dla nas współczesnych.

Relikwie św. Jana w relikwiarzu przedstawiającym jego ściętą głowę na misie. Relikwie św. Jana w relikwiarzu przedstawiającym jego ściętą głowę na misie.
Karol Białkowski /Foto Gość

Mszy św. w katedrze wrocławskiej w uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela przewodniczył abp Józef Kupny. Była to okazja do dziękczynienia w 7. rocznicę jego ingresu do katedry wrocławskiej. Podczas Eucharystii świętowane były również jubileusze kapłańskie biskupów: Andrzeja Siemieniewskiego (35.) Jacka Kicińskiego (25.) oraz Henryka Gulbinowicza (70. i 35. kreacji kardynalskiej). Modlitwą objęty został również abp Marian Gołębiewski. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz miejskich z prezydentem Jackiem Strykiem na czele.

Ołtarz Jerina

W homilii ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz wrocławskiej katedry, zachęcał do przyjrzenia się malowidłom umieszczonym w ołtarzu głównym świątyni, przedstawiającym życie św. Jana Chrzciciela. Przypomniał, że to pierwsze uroczystości odpustowe po 75 latach, gdy można podziwiać ołtarz ufundowany przez bp. Andrzeja Jerina. Przypominamy, że powrócił on do świątyni w grudniu ubiegłego roku. Kaznodzieja zauważył, że pierwsze trzy kwatery są ilustracją wydarzeń związanych z narodzinami największego z proroków Starego Testamentu. Podkreślił, że został on wybrany już w łonie św. Elżbiety, by przygotować bezpośrednio naród wybrany na spotkanie z oczekiwanym od wieków Mesjaszem. – Pierwsza kwatera to scena zwiastowania narodzin syna Zachariaszowi, kiedy składał ofiarę w jerozolimskiej świątyni. Druga kwatera przedstawia nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję. Są tam obecni również ich mężowie – Zachariasz i Józef. Kwatera trzecia ukazuje narodziny św. Jana. Jest to moment nadania dziecku imienia. Ku zaskoczeniu wszystkich Elżbieta mówi, że „Jan mu będzie na imię”, a Zachariasz potwierdza tę decyzję, pisząc na tablicy imię dziecka – mówił. Nikt w rodzinie Elżbiety i Zachariasza nie nosił takiego imienia, a wedle zwyczaju nadawano imiona będące już w rodzinnej tradycji. Dodał też, że malowidła te są dziełem wrocławskiego mistrza Bartolomeusa Fichtenbergera. – Z jego dzieł zachowały się tylko te, które od pół roku możemy oglądać w katedrze. Znawcy oceniają, że jest to malarstwo na bardzo wysokim poziomie – zaznaczył.

Janowe wskazania dla nas

W dalszej części homilii ks. Cembrowicz tłumaczył znaczenie imienia Jan w Piśmie Świętym. Zaznaczył, że z języka hebrajskiego można je rozumieć „Bóg jest łaskawy, przychylny”. – Jest łaskawy wobec człowieka i każdemu che okazać swoją łaskę. Bóg pragnie życia człowieka, jego zbawienia, jego szczęścia. Jest przychylny swojemu ludowi, chce go uczynić błogosławieństwem dla wszystkich narodów ziemi. Bóg jest przychylny ludzkości. Kieruje jej krokami na ziemi, w której panuje pokój i sprawiedliwość. To wszystko jest wpisane w imię największego z proroków Starego Przymierza – zauważył. Omawiając kolejne obrazy umieszczone w ołtarzu, zaznaczył, że św. Jan Chrzciciel był człowiekiem wiary, pokory oraz konsekwencji i odwagi w obronie prawdy, za którą jest gotowy zapłacić każdą cenę aż po więzienie i śmierć. Zaznaczył, że jego osoba jest dla nas wyzwaniem, by na życie patrzeć jak na powołanie otrzymane od Pana Boga w wymiarze osobistym i społecznym, w wymiarze wiary osobistej i kościelnej oraz w wymiarze życia doczesnego i wiecznego. Następnie nawiązał do 75. rocznicy wydarzeń związanych z powrotem Dolnego Śląska do Polski i polskiej administracji kościelnej na ziemiach zachodnich. – Gdy patrzymy w przeszłość, widzimy, jak wielką rolę odegrał Kościół w integracji i jednoczeniu tych, którzy tu zaczynali po straszliwej II wojnie światowej nowe życie. Twórzmy zatem klimat jedności w różnorodności, której fundamentem są wartości, jakie niesie Chrystus i Jego Ewangelia. Zróbmy wszystko, by Kościół pozostał tą przestrzenią, która nas jednoczy, uczy szacunku do Boga i człowieka. Dajmy się zadziwić wielkimi dziełami, których Bóg pragnie dokonać i ciągle dokonuje w naszym życiu osobistym i społecznym. Dajmy się prowadzić przykazaniu miłości Boga i bliźniego.