Bitwa o wszystko

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 14/2021

publikacja 08.04.2021 00:00

Są chwile, kiedy waży się cała wieczność człowieka. Wspólnota „Promień Miłosierdzia” chce pomóc umierającym otworzyć się na Bożą łaskę – w kluczowym dla nich momencie przejścia przez bramę śmierci.

„Dziękuję za modlitwę w intencji mojego ojca. W dniu, kiedy została odmówiona za niego koronka, skorzystał, po 50 latach, ze spowiedzi i z Komunii św. Przyjął także sakrament namaszczenia chorych i po kilku godzinach odszedł do Pana” – pisała jedna z osób do podobnej wspólnoty w Łagiewnikach. „Dziękuję za modlitwę w intencji mojego ojca. W dniu, kiedy została odmówiona za niego koronka, skorzystał, po 50 latach, ze spowiedzi i z Komunii św. Przyjął także sakrament namaszczenia chorych i po kilku godzinach odszedł do Pana” – pisała jedna z osób do podobnej wspólnoty w Łagiewnikach.
Agnieszka Małecka /Foto Gość

Końcówka numeru telefonu, pod który możesz przesłać SMS z imieniem konającej osoby, jest nieprzypadkowa. Z czym należy kojarzyć cyfry 811? To numer wersetu z „Dzienniczka” św. s. Faustyny ze słowami Jezusa na temat modlitwy za umierających.

Koło ratunkowe

„Każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę albo przy konającym inni odmówią (…). Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę (…)” (Dz 811) – czytamy. – Od kilku lat jestem we wspólnocie Apostolat Ratunku Konającym (ARK-a) działającej przy sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach – mówi pani Renata, koordynatorka wspólnoty „Promień Miłosierdzia”, która zaczęła działać we Wrocławiu i okolicach.

– Od kilku miesięcy nosiłam w sercu myśl, by rozpowszechniać to dzieło. Znalazła się osoba, dzięki której przyszło potwierdzenie, że powinnam się tym zająć. Pomysł spotkał się z aprobatą proboszcza. Tak się złożyło, że grupa zaczęła funkcjonować 22 lutego – w 90. rocznicę objawienia się Pana Jezusa s. Faustynie i przekazania jej polecenia namalowania obrazu Miłosierdzia Bożego. Pani Renata zainicjowała wspólnotę w parafii św. Jana Apostoła we Wrocławiu-Zakrzowie, a potem dołączyły do grupy także osoby z parafii św. Mikołaja w Brzeziej Łące. Spotkała się z życzliwym przyjęciem o. Ezechiela, kapelana szpitala przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu, oraz wielu osób ze służby zdrowia. To ważne, bo często właśnie lekarze i pielęgniarki najszybciej mogą dostrzec potrzebę pilnego wsparcia modlitewnego. Podczas epidemii wiele osób odchodzi z dala od bliskich, w szpitalach, do których rodzina nie ma wstępu. Wspomina o pewnej niewierzącej osobie, która odeszła tydzień po rozpoczęciu działalności wspólnoty. Może modlitwa pomogła jej pojednać się z Bogiem? – Mieliśmy też prośbę o otoczenie modlitwą kogoś, kto właśnie przed chwilą zmarł. Powierzyliśmy go również Bożemu miłosierdziu. Granica między życiem a śmiercią to tajemnica – dodaje. „Wiedz o tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili zawisła od twojej modlitwy” – mówił Jezus s. Faustynie.

Ostateczna linia obrony

Imię osoby można przesłać już wtedy, gdy wiemy, że jest w sytuacji zagrożenia życia, np. trafia do szpitala. – Często tracimy kontakt z bliskim, który znalazł się w szpitalu, i nie mamy pewności, co się z nim dzieje. Modlitwy nigdy dosyć. Jeśli chory wyzdrowieje, to przecież modlitwa się nie zmarnuje. Również w sytuacji, gdy dany człowiek – mimo naszych wysiłków – nie otworzy się na Bożą łaskę. Pan Bóg wie, komu i gdzie nasza modlitwa się przyda. Nigdy zresztą nie wiemy, co tak naprawdę dzieje się w ludzkim sercu – mówi koordynatorka. – W tej chwili stosunkowo mało otrzymujemy informacji o umierających – pewnie jeszcze nie upowszechniła się wiedza o działaniu naszej grupy. Zachęcamy, by się nią dzielić – mówi pani Renata. W czasie pandemii to niemożliwe, ale pani Renata chciałaby, żeby w przyszłości członkowie wspólnoty mogli raz w miesiącu spotykać się, by porozmawiać oraz by razem trwać na adoracji. – Chciałabym też, żebyśmy mogli raz w tygodniu odwiedzać Domy Pomocy Społecznej, odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia bezpośrednio przy potrzebującej tego osobie, modlić się za nią, ale i potrzymać za rękę, podtrzymać na duchu – dodaje. Wspólnota chce walczyć o ocalenie każdego człowieka. „Zawiązujemy Straż – piszą w swoich materiałach – czyli ostateczną linię obrony w walce o duszę w godzinie śmierci”.

Jak to działa

Jeśli znasz osobę, która prawdopodobnie zbliża się do kresu życia, możesz przesłać jej imię SMS-em pod nr 511 416 811 (od 6.00 do 22.00). Odpowiedzią na nadesłany SMS jest modlitewny szturm Koronką do Bożego Miłosierdzia kilku osób, do których przesyłane jest imię osoby konającej. Jeśli chcesz zadeklarować gotowość do modlitwy za umierających, możesz skontaktować się z panią Renatą (721 780 808) lub napisać na adres: promienmilosierdzia@gmail.com. Wybierz dzień (dni) w tygodniu, w którym (w których) możesz odebrać SMS z imieniem osoby umierającej. Koronkę w jej intencji możesz odmówić w dowolnym czasie wybranego dnia.