Uśmiechnięci męczennicy

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 2/2022

publikacja 13.01.2022 00:00

W Polsce ich relikwie znajdują się już w blisko 290 miejscach, w archidiecezji wrocławskiej – w 19. Ostatnio trafiły do Brzegu Dolnego. Franciszkanie z Pariacoto stają się coraz bardziej rozpoznawalni.

Wprowadzenie doczesnych szczątków błogosławionych  do dolnobrzeskiej parafii. Wprowadzenie doczesnych szczątków błogosławionych do dolnobrzeskiej parafii.
Agata Combik /Foto Gość

Dolny Śląsk to region, z którym splotły się losy błogosławionych ojców Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego. 7 czerwca 1986 r. przyjmowali w kościele pw. św. Karola Boromeusza we Wrocławiu święcenia – o. Zbigniew prezbiteratu, o. Michał diakonatu. Historię życia męczenników i płynące z niej przesłanie mogli poznać mieszkańcy Brzegu Dolnego na początku stycznia, gdy relikwie błogosławionych zostały uroczyście wprowadzone do parafii pw. NMP Królowej Polski.

Pozostajemy z ludźmi

Ojciec Dariusz Gaczyński OFM Conv ukazał drogę, która doprowadziła franciszkanów do męczeństwa. Obaj, jak mówił, wstąpili do zakonu pod wpływem świadectwa życia o. Maksymiliana M. Kolbego. Jak on chcieli służyć Niepokalanej i wyjechać na misje. Kiedy do franciszkanów dotarła z Peru prośba o przysłanie misjonarzy, o. Michał i o. Zbigniew, wtedy młodzi kapłani, zgłosili gotowość do wyjazdu. Była to śmiała decyzja, bo w Peru działała wówczas lewicowa organizacja terrorystyczna Świetlisty Szlak. Jej lider A. Guzmán chciał wzniecić rewolucję, a także „oczyścić” kraj z „chwastu”, za jaki uznawał Kościół katolicki, kapłanów. Ojcowie rozpoczęli pracę w peruwiańskim Pariacoto w Andach, w parafii mierzącej 10 tys. kilometrów kwadratowych, obejmującej ponad 90 wiosek rozsianych w górach. Głosili Ewangelię, ale także realizowali różne projekty socjalne, pomagając ludziom żyjącym tam w wielkim ubóstwie. W Wielki Czwartek 1991 r. przyszło wyraźne ostrzeżenie. W pozostawionym liście terroryści napisali, że jeśli ojcowie będą kontynuować swoją działalność, zginą. Mimo że wiele osób, łącznie z miejscowym biskupem, doradzało im wyjazd, franciszkanie pozostali. 9 sierpnia 1991 r., tuż przed wieczorną Mszą św., s. Berta wpadła do zakrystii, przekazując informację, że w pobliżu są już terroryści. „Teraz jest Msza św., będziemy się modlić, to jest teraz najważniejsze” – odpowiedzieli jej ze spokojem. – Podczas tej Mszy św., którą obaj odprawiali przed swoją męczeńską śmiercią, o. Michał przeczytał Ewangelię przypadającą na tamten dzień. Ciekawa rzecz – był to fragment Ewangelii św. Marka, ze słowami Jezusa o tym, że kto straci swoje życie dla Niego, ten je zyska – mówił o. Dariusz.

Współczesna krucjata

Po Eucharystii zakonnicy – oskarżeni o to, że przez „brednie o Bogu” bałamucą naród, odciągając ludzi od idei rewolucji – zostali wywiezieni w stronę gór i zabici strzałem w głowę. Wbrew przewidywaniom porywaczy, ludzie nie dali się sparaliżować strachem, ale tłumnie przyszli na pogrzeb, a policja i wojsko zaczęły zdecydowaną walkę z terrorystami. Wkrótce Guzmán został uwięziony; sytuacja w Peru uległa diametralnej zmianie. 5 grudnia 2015 r. odbyła się beatyfikacja męczenników. – Z jakim przesłaniem przychodzą do nas na początku roku? – zastanawiał się o. Dariusz. – Nie ma ważniejszej sprawy niż zbawienie dusz – mówił. – Ojciec Michał jest patronem dzieci i młodzieży. Na misjach dał się poznać jako ich wielki przyjaciel – tłumaczy br. Jan Hruszowiec OFM Conv, promotor Kultu Męczenników z Pariacoto. – Dziś również pomaga rodzicom w wychowaniu dzieci, ale jest też szczególnym patronem tych, którzy nie mogą doczekać się potomstwa. Ojciec Zbigniew z kolei jest patronem ludzi chorych, cierpiących. – Na misjach nazywany był „doktorkiem” – mówi zakonnik. – Zawsze miał przy sobie chlebak z podręcznymi medykamentami; bywało, że zwoził chorych do klasztoru, by ich podleczyć. I dziś pomaga cierpiącym – na ciele i na duszy. Jest patronem także osób zniewolonych, opętanych. Brat Jan dodaje, że w 2016 r. pod patronatem obu męczenników powstała krucjata różańcowa w obronie przed terroryzmem. Pomysł jej powołania zrodził się w roku 2016 w Belgii, dotkniętej wtedy atakami terrorystycznymi. Została uroczyście zainaugurowana 5 maja 2016 r. w Kalwarii Pacławskiej. W parafii pw. NMP Królowej Polski znajduje się już kilkanaście relikwii świętych. – Wśród nich są relikwie św. Jana Pawła II, św. Faustyny, dzieci fatimskich i wiele innych – mówi proboszcz, ks. Jacek Włostowski. – Jeśli święci chcą do nas przychodzić, to ich zapraszam. Świętym się nie odmawia. Relikwie o. Michała i o. Zbigniewa znajdują się także w wielu parafiach Wrocławia, w Wołowie, Oławie, Ciepłowodach, Głębowicach, Jutrzynie, Lubiążu, Malczycach, Strzegomianach.