To miało sens

Maciej Rajfur

|

Gość Wrocławski 4/2022

publikacja 27.01.2022 00:00

We Wrocławiu uroczyście obchodzono 159. rocznicę wybuchu powstania styczniowego.

Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. płk. Janusz Radzik, proboszcz parafii pw. św. Elżbiety. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. płk. Janusz Radzik, proboszcz parafii pw. św. Elżbiety.
Maciej Rajfur /Foto Gość

Obchody rozpoczęły się w bazylice garnizonowej pw. św. Elżbiety od Mszy św., którą uświetniła obecność sztandarów, w tym sztandaru Wojska Polskiego.

– Dzisiaj, kiedy wspominamy te wydarzenia, wielu współczesnych stawia pytanie o sens walki i rozlewu krwi. Podkreślają, że świętujemy po raz kolejny narodową klęskę. Czy naprawdę tak można oceniać tamte wydarzenia? Czy ofiara naszych braci i sióstr nic pozytywnego nie wniosła w dzieje ojczyzny? Czy w tamtym trudnym czasie nie narodzili się bohaterowie i święci? – pytał w homilii ks. płk. Janusz Radzik, proboszcz parafii pw. św. Elżbiety. Apelował, by nie tylko zrozumieć, ale i próbować docenić tę polską dumę, która nakazała powstać z kolan i podjąć kolejną próbę walki o wolność. Po Mszy św. zebrani przeszli pod tablicę na gmachu głównym Uniwersytetu Wrocławskiego, upamiętniającą kilkudziesięciu studentów tej uczelni, którzy wzięli udział w powstaniu styczniowym. Tam przedstawiciele władz rządowych i samorządowych, Związku Piłsudczyków Rzeczpospolitej Polskiej oraz Wojska Polskiego złożyli kwiaty i zapalili znicze.