• facebook
  • rss
  • Ku wolności z Jezusem

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 21/2012

    dodane 24.05.2012 00:55

    Różne kolory skóry, różne kultury i języki, ale jeden cel: ukazanie eucharystycznego Chrystusa jako drogi 
do wyzwolenia. 
W 1997 r. Wrocław przez tydzień był stolicą chrześcijańskiego świata.


    Pamiętam ten moment, kiedy, jako kapelan kard. Henryka Gulbinowicza odebrałem telefon z Watykanu. Sekretarz papieża Jana Pawła II ks. Stanisław Dziwisz poprosił, by do telefonu podszedł metropolita wrocławski, bo chce z nim rozmawiać Ojciec Święty – wspomina bp Edward Janiak, odpowiedzialny podczas przygotowań do 46. MKE za sprawy organizacyjne. Jak zaznacza, na początku kard. Gulbinowicz myślał, że to żart, a potem… sprawy potoczyły się szybko. Oficjalna decyzja o przyznaniu organizacji wydarzenia Wrocławiowi została ogłoszona na 4 lata przed jego rozpoczęciem, na wcześniejszym 45. MKE w Sewilli.

    Dlaczego wybrana została stolica Dolnego Śląska? 
– Odpowiedź była w liście papieża do kard. Gulbinowicza. Tłumaczył w nim, że Wrocław z racji swojego położenia będzie doskonałym miejscem wymiany darów duchowych pomiędzy Kościołami Wschodu i Zachodu, Północy i Południa – przypomina bp Janiak. 
Przygotowania do Kongresu były bardzo czasochłonne i trudne. Jak zaznacza hierarcha, nie zawsze sprawy układały się według zamierzeń, ale ostatecznie wszystko się udało się zrealizować plan działań. – Największą rolę w przygotowaniach odegrał kard. Gulbinowicz. On miał świadomość wielkości czekającego nas wydarzenia i osobiście dbał, by wszystko było na jak najwyższym poziomie – przypomina biskup. Zwraca również uwagę, że jeszcze przed rozpoczęciem MKE pojawiły się pierwsze jego owoce. – Odczuwalna była ogromna integracja społeczeństwa: władz miasta, województwa i mieszkańców. Wszystkim zależało na tym, by pokazać Wrocław z jak najlepszej strony, tak by stał się rozpoznawalny na świecie – mówi i dodaje, że kilka tygodni później zacieśnione relacje przeszły próbę podczas tzw. powodzi tysiąclecia.
Najważniejszym punktem programu 46. MKE był przyjazd papieża Jana Pawła II i tzw. statio orbis. Wszystko było dobrze zaplanowane, a jedynym zmartwieniem organizatorów była... pogoda. – Było zimno, na Śnieżce spadł nawet śnieg. Baliśmy się, że Ojciec Święty zmarznie. A przecież we Wrocławiu zawsze jest cieplej niż w innych częściach Polski. Byłem jednak świadkiem, jak przy śniadaniu Jan Paweł II powiedział do kard. Gulbinowicza, że dzięki niższej temperaturze na zewnątrz dobrze spał – wspomina z uśmiechem bp Janiak.
Tematem 46. MKE były słowa „Eucharystia i Wolność”. Przyświecały one obradom, konferencjom i wykładom. Rozważano je również podczas licznych nabożeństw i Mszy św. Do Wrocławia na kongres przybyło 72 tys. gości z 86 krajów świata. Podczas 8 dni było również wiele okazji do wielkiej manifestacji wiary dla mieszkańców regionu. 1 czerwca, na zakończenie MKE, w Mszy św. pod przewodnictwem Ojca Świętego uczestniczyło ok. 750 tys. osób. W procesji Bożego Ciała, która odbyła się kilka dni wcześniej, ulicami Wrocławia przeszło ok. 50 tys. wiernych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół