• facebook
  • rss
  • Lokata długoterminowa

    Karol Białkowski


    |

    Gość Wrocławski 23/2012

    dodane 07.06.2012 00:00

    Medycyna. Dzięki istnieniu publicznych banków komórek macierzystych 
można byłoby uratować tysiące ludzi, zwłaszcza tych najmłodszych. Tymczasem m.in. we wrocławskich szpitalach marnuje 
się wiele możliwości 
ich pobrania; za darmo i bez dodatkowych zabiegów.


    Komórki macierzyste mają zdolność do samoodnowy i podziału. Pod wpływem zewnętrznych bodźców mogą się również przekształcać w różne typy komórek budujących nasz organizm. Co to oznacza? W skrócie: wykorzystując je, można „naprawiać” uszkodzone elementy naszego ciała i ratować życie.


    Inwestycja w zdrowie

    
Źródeł komórek macierzystych w naszym organizmie jest co najmniej kilka. – Najlepszym byłyby komórki rozrodcze, ale zarodek to nowe życie, a więc nie wolno nam nic z nim zrobić. Jednak pobranie ich z innych, etycznie czystych miejsc niczemu nie szkodzi – jest tak jak z oddawaniem normalnej krwi – mówi prof. Alicja Chybicka, kierownik Katedry i Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu, senator RP. Można je pobierać choćby ze szpiku kostnego, a nawet ze skóry. Wykorzystuje się je do leczenia chorych na nowotwory, ale też przy zawałach serca i wielu innych przypadkach dysfunkcji organizmu.

    Znalezienie odpowiedniego dawcy komórek macierzystych zwykle jest bardzo kłopotliwe. Musi być spełnionych wiele warunków, by przeszczep nie został odrzucony przez biorcę, a to generuje nakłady finansowe i zabiera cenny czas. Jak tłumaczy pani profesor, jedną z możliwości przyśpieszenia i zmniejszenia kosztów procesu może być wykorzystanie krwi pępowinowej. – Podczas porodu łożysko oraz pępowina w większości przypadków są wyrzucane do kubła, a mogłyby być wykorzystane na zasadzie recyclingu do ratowania ludzi – mówi.
Dziś na polskim rynku działają placówki, które zajmują się pobieraniem i magazynowaniem krwi pępowinowej dla potrzeb dziecka i jego rodziny. – Niestety ze względu na brak państwowego banku komórek macierzystych za ich pobranie i przechowywanie trzeba słono zapłacić. Gdyby to było bezpłatne, wszystkie mamy powinny zdecydować się na taki krok – zaznacza prof. Chybicka. Koszty pobrania krwi przy porodzie przez prywatną firmę to ok. 4 tys. zł. Dodatkowo każdego roku trzeba zapłacić abonament za jej magazynowanie. – Dziś jest to „tylko” pewnego rodzaju zabezpieczenie dla dziecka i mamy – dodaje pani senator. Komórki są bankowane na wszelki wypadek, do wykorzystania przez osobę, od której zostały pobrane, lub jej najbliższą rodzinę. Przypadków ich wykorzystania nie było do tej pory jednak zbyt wiele.


    Prywatnie nie pomożesz

    

Na zajęciach w szkole rodzenia prowadzonej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu pojawił się przedstawiciel jednego z prywatnych banków komórek macierzystych. Jego propozycja była jasna. Zachęcał do zadbania o przyszłe zdrowie swojego dziecka. – Nigdy przecież nie wiadomo, co się wydarzy, a dobro nowego członka rodziny jest dla rodziców najważniejsze – zapewnia Ela, dziś mama 5-miesięcznej córki. Zaznacza przy tym, że argumenty były bardzo przekonujące i gdyby nie ograniczenie finansowe, zdecydowaliby się wraz z mężem na pobranie komórek macierzystych. – Bardzo nie chcieliśmy, by krew pępowinowa się zmarnowała. Doszliśmy do wniosku, że chętnie przekażemy ją innym potrzebującym. Niestety, okazało się, że aby to zrobić, również musimy zapłacić – mówi z żalem. Rację młodej mamie przyznaje prof. A. Chybicka. – Banki prywatne nie będą utrzymywały tych komórek do żadnych celów, bo nie przynosi to korzyści finansowych. Bezpłatnie nie da się przekazać tej wyjątkowej krwi potrzebującym.
W podobnej sytuacji jak Ela i jej mąż jest zdecydowana większość par oczekujących potomstwa, ale są i tacy, których stać na krwistą inwestycję. – Trzeba pamiętać, że wcale nie trzeba za wszelką cenę tych komórek pobierać i przechowywać.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół