• facebook
  • rss
  • Perła w koronie

    dodane 02.08.2012 00:00

    Zaginiony obraz wraca do Wrocławia. To jedno z najcenniejszych dzieł sztuki, jakie zostały wywiezione z Polski po II wojnie światowej. „Madonnę pod jodłami” Łukasza Cranacha Starszego po ponad 70 latach ponownie będzie można podziwiać na Ostrowie Tumskim.

    Cenniejszy od „Madonny” wśród dzieł utraconych w wyniku wojennej zawieruchy był jedynie „Portret młodzieńca” Rafaela, którego losy wciąż są nieznane – mówi ks. Krzysztof Kanton, historyk sztuki i wicedyrektor Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. Dodaje jednak, że na terenie naszego miasta nie znajdziemy dzieła o większej wartości. – Trudno nawet szacować, ile wart jest obraz Cranacha.

    Na aukcjach jego dzieła osiągają sumy od 6 do 8 mln euro – zaznacza. Namalowana na desce lipowej w 1510 r. dla biskupa wrocławskiego Jana Turzona „Madonna” przez wiele lat znajdowała się w bocznej kaplicy katedry, która od 1952 r. ma za patrona św. Andrzeja Świerada. W 1943 r. w obawie przed bombardowaniem obraz przewieziono do Henrykowa, a następnie do Kłodzka. Do stolicy Dolnego Śląska wrócił po wojnie, jednak deska, na której był namalowany, pękła. Renowację powierzono pracownikowi Muzeum Archidiecezjalnego ks. Siegfriedowi Zimmerowi. Ten zadbał o renowację oryginału, ale także zlecił przygotowanie kopii na jodłowej desce, po czym wywiózł „Madonnę” do Niemiec. Podobno chcąc zmylić celników, obił obraz ceratą i postawił na nim termos oraz szklankę kawy, trzymając w woreczku kilka złotych monet, które stały się łupem pograniczników. Ksiądz Zimmer zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, a z jego domu poza testamentem zniknął jedynie obraz Cranacha. Kilkakrotnie dzieło pojawiło się na aukcjach. Później słuch po nim zaginął. Odnalazł się w Szwajcarii. Tu pewien kolekcjoner powierzył go kapłanowi z prośbą o przekazanie Kościołowi, a biskupi szwajcarscy podjęli decyzję o zwróceniu „Madonny” wrocławskiej katedrze. Dzieło przewieziono do Polski, a minister Radosław Sikorski przekazał je bp. Andrzejowi Siemieniewskiemu. Obrazy Cranacha znajdują się na czołowych miejscach w największych muzeach na świecie – podkreśla ks. K. Kanton. – Umieszczenie takiego dzieła w naszym muzeum niewątpliwie podniosłoby jego rangę, a „Madonna” bez wątpienia stałaby się najcenniejszą perłą w koronie zabytków, które można podziwiać na wrocławskim Ostrowie Tumskim – puentuje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół