• facebook
  • rss
  • Debiut poetycki dziesięciolatki z Żernik Wrocławskich Stukam dorosłych w czoło

    dodane 16.08.2012 00:00

    Chodzi do trzeciej klasy podstawówki. Lubi nektar truskawkowy, książki Wandy Chotomskiej, swoją wychowawczynię i zabawy z rówieśnikami. Właśnie ukazał się pierwszy tomik z jej wierszami.

    Jestem normalną dziesięciolatką, a nie żadną gwiazdą – mówi stanowczo Weronika Kurowska, poproszona o złożenie autografu na pierwszej stronie swojego dzieła. Jakby wbrew temu stwierdzeniu tomik z jej wierszami „Świat kury nie jest bury” zdobywa coraz więcej pozytywnych opinii. To kilkanaście tekstów. Niektóre powstały w związku ze szczególnymi okazjami. – Utwór dla kapłanów napisałam dla mojego wujka, który jest księdzem – tłumaczy młoda poetka. Swoje miejsce w jej twórczości znaleźli już także: wychowawczyni z podstawówki w Żernikach Wrocławskich, rodzeństwo, babcie i ciocia. Częściej jednak Weronika przenosi na papier swoje przemyślenia dotyczące otaczającego nas świata. – Do pisania siadam zwykle wieczorem. Kiedy jestem sama. Myślę. Rymuję – mówi „Kura”, jak przezywają ją rówieśnicy w szkole. Wyjątkiem jest wiersz pt. „Droga krzyżowa”, który powstał w okresie Wielkiego Postu. Jest on swoistego rodzaju rozmową dziecka z cierpiącym Jezusem.

    – Na katechezie mieliśmy opisać wybraną stację tego nabożeństwa, a ja nie wiedziałam, na którą się zdecydować. Pomyślałam, że stworzę wiersz – zdradza genezę powstania tekstu, który, jak przyznaje, jest bardzo osobisty. Dziewczynka zestawia swoje wady z bólem i męką Chrystusa. – Rzeczywiście, czasem marudzę, nie chce mi się pomagać bratu i za długo siedzę przy telewizorze – mówi. Wydawcą tomiku jest Ryszard Paluch, właściciel niewielkiego wydawnictwa z Zabrza. – Kiedy tato Weroniki opowiadał mi o jej twórczości, słuchałem z przymrużeniem oka – wspomina. – Gdy jednak otrzymałem kilka tekstów, zrobiły na mnie duże wrażenie. Przypominają trochę twórczość ks. Jana Twardowskiego – mówi, podkreślając, że dziesięciolatka prostym językiem przekazuje bardzo ważne treści. – Z biegiem czasu zatracamy w sobie dziecięctwo, prostotę i umiejętność dostrzegania rzeczy najprostszych oraz zachwytu światem. Weronika pozwala czytającemu puknąć się w głowę i zadać sobie pytanie: „Dokąd zabrnąłem?”. Czytając to, możemy być zawstydzeni – zaznacza wydawca. Dziewczynka przyznaje, że kieruje swoje przesłanie także do dorosłych. – Chciałabym im powiedzieć, by się nawracali i żeby byli dobrymi ludźmi. Na pytanie, kim zostanie w przyszłości, młoda poetka odpowiada natychmiast: – Mam zdolności aktorskie, więc chyba aktorką. Po chwili jednak dodaje, że myśli także o tym, by nadal pisać. Życzymy jej powodzenia i wierzymy, że o Weronice usłyszymy jeszcze nieraz. xrk

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół