• facebook
  • rss
  • Poszlaki tożsamości

    dodane 13.12.2012 00:15

    ONZ chce zamknąć okna życia. Idealnie by było, gdyby to wrocławskie nie musiało być potrzebne. Praktyka wygląda jednak inaczej.

    Wrocławskie okno życia zostało otwarte przed trzema laty i do dziś pozostawiono w nim czworo dzieci. Siostra Ewa, posługująca w tym miejscu boromeuszka, nie rozumie pomysłu węgierskiej członkini komitetu ONZ. – Jej wniosek, że należy zlikwidować okna życia ze względu na brak możliwości poznania przez dziecko swojej przeszłości, ma się nijak do wartości życia, które trzeba za wszelką cenę ratować – mówi. Zwraca przy tym uwagę na całkowitą anonimowość, z której korzystają tutaj rodzice. – Nigdy nie wiemy, kto pozostawił malucha. Te dzieci trafiają do adopcji później niż pozostawione w szpitalach, bo trzeba im sądowo nadać tożsamość – dodaje.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół