• facebook
  • rss
  • Czadowe cappuccino

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:15

    Dobra kawa z pianką w jednej z renomowanych wrocławskich kawiarni to chwile przyjemności dla podniebienia. A co, jeśli nasze miłe odczucia mogą być również spełnieniem dobrego uczynku? Kapucyni zbierają fundusze dla sierot w Afryce.

    Po reformie zakonu franciszkańskiego pierwsi bracia chodzący po włoskich ulicach byli nazywani przez dzieci „cappuccino”, czyli kapturowcy. Dlatego nazwę „czarnej z pianką” można przetłumaczyć jako „kawa z kapturkiem” – tłumaczy br. Tomasz Grabiec, dyrektor Sekretariatu Misyjnego zakonu kapucynów. Opowiada również o... włoskim ekspresie do kawy, który podróżuje razem z braćmi na różne akcje, podczas których uczestnicy mogą skosztować oryginalnego cappuccino. Między innymi stąd pomysł na misyjną akcję „Cappuccino dla Afryki”.

    Studnia bez dna

    Ojcowie kapucyni posługują w dwóch afrykańskich krajach: Czadzie i Republice Środkowej Afryki. Jak zaznacza br. Tomasz, potrzeba pomocy jest w tych krajach ogromna. – Każda ilość zebranych pieniędzy będzie za mała, by udało się zrealizować wszystkie plany. To dlatego od kilku lat franciszkanie realizują niezwykłe pomysły na zdobycie potrzebnych finansów. – To jest trochę jak studnia bez dna – tłumaczy zakonnik.

    Pierwsza akcja „Cappuccino dla Afryki” odbyła się przy okazji Orszaku Trzech Króli w ubiegłym roku w Krakowie. Udało się zebrać ok. 10 tys. zł. Zachęceni sukcesem franciszkanie zdecydowali o jej rozszerzeniu. Tym razem dobrej kawy będzie się można napić również we Wrocławiu i w Gdańsku. – Robimy to w miastach, bo w nich mieszkańcy dużo częściej odwiedzają kawiarnie – mówi br. Tomasz. Na czym to wszystko polega? Na sprawieniu sobie przyjemności. Pijąc kawę w jednym z miejsc, które zdecydowały się przyłączyć do inicjatywy, wspieramy całkowicie misje. Właściciele placówek przekazują cały dochód za cappuccino wypite od 4 do 6 stycznia na wyznaczone cele w Afryce. – W stolicy Dolnego Śląska dołączyło do nas 7 kawiarni – mówi Agnieszka Kempińska, koordynator akcji we Wrocławiu. Są to: „Pod Gryfami”, „Pod Papugami”, „Mleczarnia”, „Cafe Borówka”, „Amorino” oraz kawiarenka parafialna przy kościele kapucynów na ul. Sudeckiej i cukiernia Marcello Consonni. – Po udziale w Orszaku Trzech Króli, który mocno wspiera inicjatywę, można na rozgrzewkę skorzystać z oferty naszej i lokali – dodaje A. Kempińska. Celem, który w tym roku przyświeca organizatorom, jest przede wszystkim wsparcie sierocińca w Czadzie, w którym misjonarze zajmują się ponad 200 dzieci. – Koszt dziennego wyżywienia i nauki wynosi tylko złotówkę. Dlatego cappuccino to właściwie tydzień życia dla jednej osoby – dodaje br. T. Grabiec.

    Czwarty król i internet

    Lokale, które włączają się w akcję „Cappuccino dla Afryki”, dostają tytuł „Czadowej Kawiarni”. – W ten sposób odwdzięczamy się za okazaną pomoc – mówi br. Tomasz. Zaznacza przy tym, że właściciele mogą związać się z misjami na dłużej. – Wtedy proponujemy, aby przez cały rok z każdego cappuccino 1 zł był przeznaczony na pomoc dla Afryki – tłumaczy franciszkanin. Organizatorzy zdają sobie sprawę, że nie wszyscy w tych dniach trafią do wybranych kawiarni, dlatego będzie możliwość wirtualnego wypicia cappuccino. – Wchodząc na stronę www.CappuccinoDlaAfryki.pl, możemy skorzystać z aplikacji i w ten sposób przekazać swoją drobną ofiarę dla Czadu – dodaje. Dodatkową atrakcją dla wszystkich, którzy włączą się w akcję, będzie możliwość wygrania wspaniałej wycieczki. – Mamy zaprzyjaźnioną palarnię, która oddała nam w posiadanie jedną ze swoich receptur. Kawa nazywa się Massaja i w tej chwili trwa proces rejestracji produktu. Mamy nadzieję, że wkrótce będzie można ją kupić w sklepach i w ten sposób wspomagać misje – mówi zakonnik. I właśnie z tym produktem będzie związana loteria. – Poszukujemy czwartego króla, dlatego przygotowaliśmy tysiąc paczek naszej kawy. W jednej z nich będzie ukryta gwiazdka lub korona. Kto ją znajdzie, wygra wycieczkę do Ziemi Świętej – zachęca do udziału br. T. Grabiec. Aby jednak wziąć udział w zabawie, trzeba pofatygować się do kawiarenki na ul. Sudecką 90. Tylko tam będzie bowiem dostępna kapucyńska kawa Massaja.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół