• facebook
  • rss
  • Perła znowu zabłysła

    Ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 02/2013

    dodane 10.01.2013 00:15

    Kilka lat zbierali pieniądze, by rozpocząć remont swojego kościoła. Dziś, gdy prace zostały zakończone, okazało się, że są… o wiele bogatsi, niż przypuszczali.

    Dzieje kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Smolnej doskonale odzwierciedlają historię tych ziem. Mówi się o nim „poprotestancki”, tymczasem fundamenty wskazują, że w XIII w. w tym miejscu stała już świątynia, która bez wątpienia służyła katolikom. Później obiekt przechodził z rąk do rąk. Modlili się w nim protestanci. Po wojnie natomiast został oddany miejscowej parafii katolickiej. Źródła podają, że w XIX wieku pożar zniszczył znaczną część kościoła. Odbudowano go w 1853 r. Ostatni gruntowny remont, w czasie którego położono m.in. instalację elektryczną, miał miejsce na początku XX wieku.

    Jadwiga po 60 latach

    Po prawie stu latach ta niewielka wspólnota wraz ze swoim proboszczem podjęła decyzję, że nadszedł czas przywrócenia świątyni dawnego blasku. Nie przerazili się tym, że rozpoczynając prace, nie otrzymali żadnej zewnętrznej dotacji.

    Dziś oko cieszy nie tylko pięknie odnowiony kościół, któremu przywrócono wygląd z 1853 r., ale także nowe zabytki, które dzięki remontom udało się odkryć. Wśród nich jest m.in. tablica poświęcona byłym mieszkańcom Smolnej, którzy zginęli w czasie wojny francusko-pruskiej w 1870 r., oddając życie – jak głosi napis – za ojczyznę i cesarza, oraz malutki fragment malarstwa reliefowego z XVII w. przedstawiający liść akantu. – Prawdopodobnie całe prezbiterium było pokryte takim motywem – mówi proboszcz ks. Piotr Semeniuk, wyliczając z dumą prace, które zostały wykonane: nowe tynki „wyrzucające” wilgoć na zewnątrz, instalacja elektryczna, konserwacja ołtarza głównego oraz ołtarzy bocznych, a także obrazów znajdujących się w prezbiterium. Ufundowano również sześć figur świętych, które zostały umieszczone na filarach świątyni. Wśród nich jest św. Jadwiga. – Kiedy ustaliliśmy, jakie postacie znajdą się w naszym kościele, parafianie zgłaszali chęć ufundowania poszczególnych figur. Szybko znaleźli się fundatorzy dla świętych Piotra i Pawła, Antoniego czy Jana Chrzciciela. Nie widzieć czemu, nikt nie wybrał św. Jadwigi – wspomina ksiądz proboszcz. – Pewnego dnia przyjechali ludzie spoza naszej parafii. Zachwycili się kościołem i stwierdzili, że chętnie ufundują wizerunek świętej z Trzebnicy. Ustaliliśmy także treść napisu, jaki miał znaleźć się na tabliczce pod figurą. Po kilku dniach zadzwonili z prośbą zmiany tekstu – dopowiada ks. Piotr. Okazało się, że w 1945 r. w transporcie repatriantów ze wschodu na Dolny Śląsk przyjechał dziadek fundatorów. Zatrzymał się na kilka dni w Trzebnicy. Kiedy on i jego towarzysze podróży spali na cmentarzu, w pobliżu wybuchła bomba. Był to prawdopodobnie jeden z ostatnich nalotów na te tereny. Wiele osób zginęło. Dziadek został niegroźnie ranny. Do końca życia, każdego roku, jeździł do Trzebnicy, by podziękować św. Jadwidze za ocalenie życia. – Ten pan powiedział mi: „proszę księdza, sam dziadka tam woziłem”. Wyznał także, że kiedy podczas obiadu z najbliższymi opowiedział o planie ufundowania figury świętej do kościoła w Smolnej, cała rodzina zadeklarowała chęć przyłączenia się do tej fundacji – wspomina proboszcz.

    Bogatsi w zabytki

    Prace trwały 9 miesięcy. W ich trakcie okazało się jeszcze, że naprawy wymaga także mur otaczający świątynię. Wówczas odkryto, że łuk bramy prowadzącej do kościoła pochodzi z XVI w. – Do tej pory nie mieliśmy takiej świadomości – tłumaczy ks. Piotr, dodając z uśmiechem, że dzięki remontowi parafia stała się bogatsza w zabytki. I jak tu nie wierzyć naszym dziadkom, którzy mawiali: „Kto na Kościół łoży, nigdy nie uboży”?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół