• facebook
  • rss
  • Czerwona kartka dla Palikota (wideo)

    xrk

    dodane 24.04.2013 16:00

    Dawno już debaty na wyższej uczelni nie cieszyły się takim zainteresowaniem mediów, jak ta, w której miał wziąć udział Daniel Cohn-Bendit i na której pojawił się Janusz Palikot.

    Kartki przygotowali organizatorzy, a słuchacze mieli za ich pomocą odpowiadać na zadawane pytania, wyrażając w ten sposób swoje poglądy dotyczące omawianych spraw   Kartki przygotowali organizatorzy, a słuchacze mieli za ich pomocą odpowiadać na zadawane pytania, wyrażając w ten sposób swoje poglądy dotyczące omawianych spraw ks. Rafał Kowalski/GN Przed debatą Janusz Palikot spotkał się z dziennikarzami, tłumacząc, że w sprawie Cohn-Bendita nie zapadł wyrok skazujący   Przed debatą Janusz Palikot spotkał się z dziennikarzami, tłumacząc, że w sprawie Cohn-Bendita nie zapadł wyrok skazujący ks. Rafał Kowalski/GN

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Tematyka dotyczyła Unii Europejskiej. Jednak to nie kwestia kryzysu ekonomicznego czy wejścia Polski do strefy euro tak elektryzowały część zebranej publiczności. Kontrowersje pojawiły się, zanim jeszcze w debacie padło pierwsze słowo. Na popularnym portalu społecznościowym pojawił się profil „Stop pedofilom na Uniwersytecie Wrocławskim”. Dotyczył on zaproszenia na państwową uczelnię francuskiego polityka, który w 2001 r. został oskarżony przez niemiecką dziennikarkę na podstawie autocytatów z książki pt. „Wielki Bazar” o pedofilię. W ostatniej chwili polityk się rozchorował i we Wrocławiu nie pojawił.

    O udział w debacie z osobą oskarżaną o tak poważne przestępstwa został zapytany Janusz Palikot. Dziennikarze zwrócili uwagę, że on sam mocno walczy z pedofilią w Kościele. Pytali, czy zatem nie przeszkadza mu zasiadanie przy jednym stole z  Danielem Cohn-Benditem. Szef Ruchu Palikota odpowiedział: – On w tej sprawie złożył różnego rodzaju oświadczenia, kategorycznie odcinając się, twierdząc, że jego wypowiedzi zostały zmanipulowane. Dopóki nie ma wyroku skazującego, różnego rodzaju wypowiedzi nie mogą przesądzać o tym, czy ktoś jest winny czy nie, niezależnie od obrzydliwości tego, czym jest pedofilia, dopóki człowiek nie jest skazany, jest niewinny.

    Debata toczyła się spokojnie do momentu, gdy głos zabierał Janusz Palikot. Część słuchaczy podnosiła wówczas do góry czerwone kartki i, stukając dłońmi, starała się zagłuszyć wypowiedzi posła. Doszło do krótkich słownych przepychanek pomiędzy nimi a uczestnikami, którzy próbowali bronić J. Palikota.

    Debata na Uniwersytecie Wrocławskim
    Rafal Kowalski

    Swoją drogą zaproszenie polityków o tak skrajnych poglądach lewicowych na publiczną uczelnię pozwala ufać, że podobne kryteria będą stosowane, gdy środowiska np. konserwatywne będą chciały zorganizować debatę na uniwersytecie. Mamy także nadzieję, że domniemanie niewinności przed wydaniem wyroku przez niezawisły sąd będzie zawsze odnosiło się do wszystkich obywateli, bez względu na sympatie i antypatie polityczne posła Janusza Palikota.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • rkowalski
      28.04.2013 02:08
      A co do wypowiedzi eldada... jeden wyjątek rzeczywiście falsyfikuje całą wypowiedź, jeśli znalazł się tam kwantyfikator ogólny. Napisał Pan "wszystkie". On pokazał, że nie wszystkie a uciekanie się do metody, iż kiedy nie mogę rozmawiać na poziomie merytoryki to skompromituję tych, którzy mają inne zdanie jest tanim chwytem. Argument, iż strona wp.pl lub tuwroclaw.com to "czwartorzędne blogi" jest naprawdę kiepski. A nawet gdyby były pięciorzędne kłamie Pan pisząc "wszystkie", bo rzeczywiście nie wszystkie i czy Pan chce czy nie musi Pan przyznać temu człowiekowi rację
    • szimmi
      28.04.2013 12:58
      już nawet nie trzeba domyślać się ani wyczytywać z twarzy, czy byli to neofaszyści czy nie, bo sami się do tego przyznali podczas spotkania:
      http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=3bdXZhly_UY&feature=endscreen

      ale żeby takie rzeczy znaleźć, zwyczajnie trzeba samemu pogrzebać ostro w sieci, bo nikt tego uczciwie nie pokaże. O

      Otóż nie, Panie Redaktorze Księże Rafale (jeśli oczywiście nikt się nie podszył): przytaczanie linków do jednozdaniowych czy jednoakapitowych relacji medialnych/prasowych ze spotkania - a więc z uwagi na obszerność relacji żadnych, bo co za wartość informacyjną ze spotkania ma jedno zdanie czy akapit sklecone na kolanie - jest tanim chwytem. I mają wartość donosów pudelkowych. Taka relacja widnieje m.in. na Wp.pl z przytoczonego linku:
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,title,Czerwone-kartki-dla-Janusza-Palikota-od-studentow-z-Wroclawia,wid,15525794,wiadomosc.html?ticaid=1107ad
      całe szczęście załączony filmik do "relacji" zadaje kłam wpisom Eldada.

      A co do tego, czy niemerytorycznie kompromituję innych... mam polemizować z czyimiś wrażeniami? co poradzę, że szyjecie mi nie moje buty... Szyjcie sobie.
    • szimmi
      28.04.2013 13:19
      w końcu zamieścił ktoś nagranie z całego spotkania - 2 h oglądania i słuchania. Obejrzyjcie sobie i sami porównajcie z tym, co napisał Gość niedzielny. Księże Rafale, Ksiądz tam był obecny, więc jak to tak można fragmentarycznie i w kontekście...

      http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=msB11P2QJc0
    • rkowalski
      28.04.2013 19:48
      Szanowny Panie, naszym zamiarem nie było relacjonowanie debaty, ile bardziej zwrócenie uwagi na jej jednostronność (co to za debata, w której wszyscy rozmówcy przed podjęciem dyskusji się ze sobą zgadzają?) oraz, że zaproszenie osób, które - moim zdaniem (w kontekście oskarżeń o upolitycznianie uczelni w przypadku zapraszania na nie osób o prawicowych poglądach) nie powinny także tutaj się znaleźć. W jakimś sensie wyrazili to uczestnicy debaty. Nawet jeśli gro z nich przyznaje się do uczestnictwa w ruchu narodowym to nie może Pan z całą pewnością stwierdzić, że jedynie oni podnosili czerwone kartki. Poza tym - wierzę - że z takim samym zapałem śledzi Pan każdą relację w mediach. Zarówno GW jak i TVN, także zwrócili uwagę na pewien element, który - jak się okazuje - bardziej przyciągnął uwagę niż sama dyskusja... a mogę zapewnić, że ciąg dalszy relacji z owej debaty pojawi się w "Gościu" (nie wiem czy inne media także z taką dokładnością jak my słuchały prelegentów). Także zapraszam do śledzenia...
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół