• facebook
  • rss
  • Jedno schrzaniliśmy

    Ks. Rafał Kowalski

    dodane 12.05.2013 14:10

    Kilkadziesiąt osób na Uniwersytecie Wrocławskim przysłuchiwało się debacie o kryzysie władzy. Rozmawiali Jarosław Gowin oraz prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

    Okazją do spotkania dwóch polityków były trwające we Wrocławiu Dni Społeczne, których głównym tematem jest kryzys w różnych dziedzinach życia, m.in.: kulturze, Kościele, rodzinie czy polityce.

    – Teza o kryzysie przywództwa, wypowiadana w obecności Rafała Dutkiewicza jest tezą wewnętrznie sprzeczną – rozpoczął swoje wystąpienie były Minister Sprawiedliwości, chwaląc zasługi prezydenta Wrocławia i podkreślając, że istnieją enklawy w naszym kraju, gdzie można mówić o realnym przywództwie, chociaż jest ono bardzo trudne i, niestety, istnieją jedynie na szczeblu samorządowym. – Nie udało się tego osiągnąć na szczeblu ogólnopolskim. Jarosław Gowin zwrócił uwagę, że prawdziwy przywódca to ktoś, kto opiera się na fundamencie trwałych wartości.

    Jako przyczyny braku realnego przywództwa na szczeblu ogólnopolskim poseł Platformy Obywatelskiej wskazał: ordynację proporcjonalną, finansowanie partii politycznych i brak strategicznego programu. – Ordynacja proporcjonalna powoduje, że silne indywidualności są wypłukiwane z polityki. Jeśli chcemy mieć silnych polityków trzeba zmienić ordynację. Wówczas partie nie będą już mogły stawiać na ludzie biernych, miernych ale wiernych, tylko będą musiały przyciągnąć silne indywidualności – tłumaczył.

    Zauważył także, że dziś nie ma programu, który by mówił jaka ma być Polska w 2020 i 2030 r. – Mamy prawo być dumni z tego, co osiągnęliśmy przez ostatnie 20 lat, ale jest rzecz, którą – przepraszam za potoczny język – kompletnie schrzaniliśmy: tą rzeczą jest państwo polskie. Potrzebna jest głęboka, instytucjonalna przebudowa państwa – mówił poseł, dodając, że państwo polskie jest bezwładnym i rozlazłym molochem, który się wpycha w każdą przestrzeń. Tymczasem, jego zdaniem, potrzebujemy państwa, które z jednej strony pozostawia rodzinom, jednostkom, stowarzyszeniom i samorządom jak największą przestrzeń wolności, a jednocześnie jest państwem silnym, które umie sobie poradzić nie tylko z kibolami, ale także przestępcami w białych kołnierzykach, potrafi zbudować sprawne sądy czy stworzyć uniwersytety, które będą wyżej niż w trzeciej setce rankingów uczelni wyższych na świecie.     Debata cieszyła się sporym zainteresowaniem   Debata cieszyła się sporym zainteresowaniem Ks. Rafał Kowalski /GN

    Słuchacze zapytali byłego Ministra Sprawiedliwości m.in. o to, co zrobi, gdy w wyborach w 2015 r. posłowie z tzw. konserwatywnego skrzydła Platformy będą umieszczani na dalszych miejscach list wyborczych. – Już wcześniej byliśmy umieszczani na tzw. miejscach niebiorących. To nie dotyczy mnie, ale byłem na trzeciej pozycji. Uzyskałem dwa razy więcej głosów niż jedynka. Jacek Żalek umieszczony był na miejscu najgorszym z możliwych, przedostatnim, a uzyskał trzeci wynik, John Godson był na miejscu piątym, a uzyskał drugi wynik – odpowiedział J. Gowin, dodając:  – Poradzimy sobie, bo stoją za nami wyborcy. Zażartował przy tym: – Jeśli będziemy na listach.

    Dni społeczne potrwają do środy, 15 maja. Organizują je: DA „Dominik”, Papieski Wydział Teologiczny oraz Fundacja „Sapere Aude”. Informacje na temat kolejnych debat na stronie www.dni-spoleczne.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • szimmi
      12.05.2013 19:11
      aż się prosi o komentarz.

      pamiętam, jak Ksiądz "zreferował" debatę na UWr, która miała miejsce 24.04. br. z udziałem m.in. Róży Thun, Lidii Geringer d'oedenberg, Janusza Palikota, Andrzeja Sztorca, Jarosława Selina. Treść spotkania ujął Ksiądz wyczerpująco w wielce rozbudowane zdanie: "tematyka dotyczyła Unii Europejskiej" i tyle było rzeczowych informacji z 2-godzinnej debaty (a była ona naprawdę ciekawa), a potem - dawaj! - podjazdy na (nieobecnego zresztą na spotkaniu) pedofila Cohn-Bendita, nielubianych przez Księdza Palikota i Różę Thun (vide "Tropienie pedofilii", "Gdzie urodziła się Matka Boża?", "Czerwona kartka dla Palikota"). Z "artykułu" i komentarzy nie dowiedzieliśmy się nic konkretnego o przebiegu debaty, przedstawionych bardzo ciekawych referatach, nawet o prelegentach (!) i równie ogromnym zainteresowaniu studentów, którzy okazywali entuzjazm i zainteresowanie spotkaniem. Ach, przepraszam, jedyne kogo i co Ksiądz zauważył podczas 2-godzinnej debaty to grupkę Młodzieży Wszechpolskiej (choć ich przynależność również Ksiądz skrzętnie pominął, pomimo że przedstawili się na spotkaniu wprost i Ksiądz to słyszał), która chamsko zagłuszała wystąpienie Palikota waleniem w ławki, okrzykami i okazywaniem czerwonych kartek . A przypominam - była to grupka kilkunastu osób na ponad 200 obecnych. Tylko ich Ksiądz sfotografował, a ich incydent przedstawił nieuczciwie jako zachowanie całego audytorium, podciągając to pod wszystkich studentów. Pomimo że nikogo te zadymy narodowców już nie dziwią, gdyż jeżdżą za Palikotem po całej Polsce celem przeszkadzania (a nie rozmawiania!) w jego spotkaniach z wyborcami.

      I nie sprostował Ksiądz co niektórych uwag nawet po tym, jak pojawiło się w necie pełne nagranie z debaty i można było sobie sprawdzić wiarygodność podawanych przez Księdza rewelacji z kilku opisanych minut spotkania.

      linki dla zainteresowanych:
      http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=msB11P2QJc0
      http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=3bdXZhly_UY&feature=endscreen

      No ale wchodzę na portal, patrzę, a tu referat ze spotkania z p.Dutkiewiczem i Gowinem. Pomyślałem: będzie powtórka z rzetelności dziennikarskiej? Eeee, chyba nie, nie waliłby w Dutkiewicza i Gowina...

      I oto mamy pełną relację ze spotkania ze zdjęciami całego audytorium.

      Wnioski?

      Już wiemy, którego z polityków ks.Rafał Kowalski lubi, a którego nie, co przekłada się potem na rzetelność jego relacji ze spotkań z nimi.

      Niewątpliwie ważną rolę odgrywa też proweniencja i przynależność światopoglądowa organizatorów spotkań. Nie ma co liczyć w "Gościu" na rzetelny referat z debaty - dajmy na - to socjalistów i liberałów (nawet gdyby były ciekawe, rzeczowe i inspirujące), ale z debaty organizowanej przez PWT, któreś duszpasterstwo czy Civitas Christiana już tak. No w sumie, w końcu to gazeta katolicka, to co mam się czepiać sympatii politycznych, ale czy to jest ten Duch Prawdy, co ma przyjść (J 16,13)? Co z ewangelicznym "poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J 8,32)? No dzięki bardzo za udane świadectwo.

      Acha, już się tak nie czepiajmy tych polityków "biernych, miernych, ale wiernych". Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski opisał w "Chodzi mi tylko o prawdę" oraz w całym szeregu komentarzy z http://www.isakowicz.pl, że dokładnie taki sam system "BMW", tj. niewychylania się i grzecznego "cichosiedzenia" wobec spostrzeżonych nieczystości w Kościele panuje wśród księży i jest narzucony odgórnie przez biskupów. To nie moje słowa, ale Księdza, który siedzi w tym i ma prawo to komentować i opisywać.

      A poza tym JOW-y nie są żadnym rozwiązaniem dla rozwalenia betonu POPiS-owego, bo o to przecież chodzi. Wybory do Senatu oparte na JOW-ach pokazały to wyraźnie - spoza układu wszedł z Wrocławia jeden jedyny Jarosław Obremski!

      Życzę udanego tygodnia!
      Szimmi Szymon Szymonowic
    • eldad
      13.05.2013 08:19
      Oj szimmy pamięć szwankuje... Chociaż mam nadzieję, że z podobną skrupulatnością śledzisz doniesienia GW czy TVN... bo na jedno z tych mediów się powoływałeś. Jesli to są dla Ciebie autorytety dziennikarstwa to nie dziwota, że bijesz w "Gościa". Byłem na debacie z Palikotem i przede wszystkim owa młodzież na spotkaniu się nie przedstawiła. To GW napisała od razu, że to narodowcy, ale w czasie samego spotkanie takie przedstawienie się owej młodzieży nie padło... No ale widzę, że dla Ciebie - jeśli GW coś napisze to dla mnie mniej wiecej jak Biblia... Poza tym wiele mediów opisało tę debatę pod kątem incydentu. Nawet Twoje GW czy TVN nie opisywali treści, ale zwrócili uwagę na incydent i przez ten pryzmat opisali spotkanie. Ja się nie dziwię, że "Gość" był zainteresowany zaproszeniem człowieka oskarżanego po pedofilię oraz Januszem Palikotem, który z pedofilią tak ostro walczy, do jednego stołu... Z resztą nie tylko Gościa...
    • vivi
      13.05.2013 11:38
      Nie dziwię się, że pewnych polityków trudno traktować poważnie i ważniejsze od tego, co mówią są incydenty... Bo gdy się czyta np:

      http://gosc.pl/doc/1553719.Ruch-Palikota-Niech-sanepid-sprawdzi-ksiezy
    • vivi
      13.05.2013 18:48
      Są ludzie, których lubimy jak śpiewają i są ludzie, których lubimy jak nie śpiewają... tak samo z politykami: jednym wyświadcza się przysługę relacjonując co mówią, a innym - przemilczając co mówią
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół