• facebook
  • rss
  • Po dobre wykształcenie

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 26/2013

    dodane 27.06.2013 00:15

    Wyjazd do Polski był dla nich szansą na zdobycie dobrego wykształcenia. Anastasia i Alisa w przyszłym roku będę zdawać maturę, a potem, jak zapewniają, planują studia – najlepiej we Wrocławiu.

    Pobyt młodych dziewczyn z Uzbekistanu we Wrocławiu jest możliwy dzięki pracy misyjnej jednego z polskich kapłanów. To z jego inicjatywy rozpoczęły się poszukiwania placówki, w której mogłyby się uczyć dwie osoby. Na apel odpowiedziała dyrekcja Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. NMP Pośredniczki Łask. – Uczniowie z Polski wyjeżdżają, by uczyć się i pracować na Zachodzie. My chcieliśmy otworzyć drzwi dla młodzieży ze Wschodu – tłumaczy Elżbieta Jóźwiak, wicedyrektor placówki.

    Wrocław jest piękny

    Babcia Alisy pochodziła z Polski. Dlatego jej rodzina darzy kraj nad Wisłą i Odrą niezwykłym sentymentem. – Mój tato chciał wysłać mnie tutaj na studia, ale nadarzyła się niezwykła okazja, bym mogła wyjechać wcześniej – mówi. Jak zaznacza, osobą, która bardzo się zaangażowała w przygotowanie wszelkich formalności, był ks. Jarosław, od kilkunastu lat pracujący w Uzbekistanie.

    – Wizy, bilety, podróż i przede wszystkim szkoła – sporo tego było, ale dzięki niemu znalazłyśmy się tutaj – tłumaczy. W przypadku Anastasii nie było żadnych wcześniejszych związków z Polską. – Wiedziałam, że takie państwo jest i jego stolicą jest Warszawa. Poza tym niewiele więcej – opowiada. Podkreśla, że mimo iż kocha swoją ojczyznę, to decydując się na przyjazd do Wrocławia, rozpoczyna realizację swojego marzenia – podróżowania po świecie. Dziewczyny poznały się zaledwie miesiąc przed opuszczeniem swojego kraju. To dlatego, że pochodzą z dwóch różnych miast: Taszkientu i Angrenu. – Cieszymy się, że przyjechałyśmy tu razem, bo dzięki temu łatwiej nam było się odnaleźć w pierwszych tygodniach pobytu – zapewniają zgodnie. Alisa wspomina, że o możliwości wyjazdu dowiedziała się w tajemnicy przed tatą od... mamy. – Tato wcześniej zaczął zbierać potrzebne dokumenty, ale mi nic nie powiedział. Mama natomiast zdradziła mi sekret od razu. Udawałam przez jakiś czas, że nic nie wiem – wspomina z uśmiechem. Po miesiącu ojciec zapytał, czy chce jechać do Polski. Zdziwił się bardzo, gdy bez namysłu odpowiedziała, że tak. – Miałam wtedy 16 lat, byłam najmłodsza z rodzeństwa – dopowiada. Dla rodziny Nastii jej wyjazd był dużo bardziej egzotyczny. – Pamiętam, jak przyszłam do domu, opowiedziałam mamie o mojej rozmowie z księdzem i propozycji nauki w Polsce. Powiedziała, że decyzja należy do mnie. Zaznaczyła, że będzie bardzo tęsknić – opowiada. Dziewczęta są we Wrocławiu już od dwóch lat. Do Uzbekistanu wyjeżdżają tylko na wakacje. Obie zamierzają studiować. Najchętniej w stolicy Dolnego Śląska. – Zwiedziłyśmy już prawie całą Polskę, ale wiadomo, Wrocław jest najpiękniejszy – mówią. Na razie jednak przed nimi jeszcze rok nauki w liceum i matura.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół