• facebook
  • rss
  • Dbanie o piękno

    dodane 21.11.2013 00:00

    Czy muzyka liturgiczna w polskich kościołach wybrzmiewa z należyty sposób? Są takie inicjatywy, które pozwalają mieć nadzieję, że obecna w wielu świątyniach tandeta ustąpi miejsca dobrze wykonywanym utworom pomagającym skupić się na Tym, który jest najważniejszy.

    Gitary, czasem nawet elektryczne, bongosy i wokal wzorowany na artystach z hitów list przebojów lub słabe, bez polotu i modlitewnego charakteru śpiew i gra organistów. Bywa, że muzyka podczas celebracji liturgicznych wymyka się spod kontroli w imię „przyciągania” do ołtarza dzieci, młodzieży i starszych, a także braku umiejętności. Inicjatywy podejmowane we Wrocławiu mają pomóc w ponownym odkryciu piękna harmonii dźwięków, zachęcić do ciągłego rozwoju techniki grania i śpiewania oraz przypomnieć o prawdziwym przeznaczeniu zespołów zajmujących się oprawą muzyczną w kościołach. Warto o tym sobie przypomnieć w listopadzie, gdy wspominamy św. Cecylię, patronkę muzyków kościelnych.

    Chorał w przedszkolu

    Pośród dziecięcych malunków w placówce przy ul. Miłoszyckiej we Wrocławiu na co dzień rozbrzmiewają pewnie nieco inne piosenki. W listopadzie trafiła tu jednak spora grupa całkiem wyrośniętych „przedszkolaków” i wkrótce w kolorowych salach można było usłyszeć chorał gregoriański, pieśń o Chrystusie przychodzącym mimo zamkniętych drzwi czy – wydobywający się z kilkudziesięciu gardeł – hymn „Przymnóż nam wiary”, skomponowany przez Piotra Pałkę na Rok Wiary.

    – Warsztaty muzyczno-liturgiczne odbywają się tu już po raz trzeci. Tym razem nie były wpisane w konkretny okres liturgiczny, ale poświęcone „Pieśniom pełnym Ducha”. Prowadzili je Piotr Pałka i Hubert Kowalski, muzycy związani z Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym w Krakowie. Wzięło w nich udział ok. 80 osób – mówi organizator warsztatów Piotr Lach, organista z parafii pw. NMP Bolesnej na wrocławskim Strachocinie. Pomału zyskują one swoich stałych bywalców, przyjeżdżających nawet z odległych stron (jak grupa z Tarnowskich Gór) i chcących systematycznie podnosić swoje umiejętności i poszerzać repertuar. Wciąż dołączają do nich nowi – tym razem m.in. Siostry Bożego Miłosierdzia z Wrocławia. Muzyczne spotkania stają się lokalną tradycją, łączącą Strachocin i Swojczyce.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół