• facebook
  • rss
  • Nie broda czyni mnicha

    ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 50/2013

    dodane 12.12.2013 00:00

    Obłóczyny. Jeszcze do niedawna mówiono o nich „portugalczycy”. Właśnie zakończył się najdłuższy adwent w ich życiu. Trwał ponad dwa lata, jednak – jak przekonują – opłacało się czekać.

    Słowo „portugalczyk” to funkcjonujące od lat określenie kleryka, który nie otrzymał jeszcze stroju duchownego – tłumaczą alumni III roku. – Wzięło się stąd, że przez pierwsze dwa lata studenci seminarium na wszystkich uroczystościach pojawiają się w garniturach, których nieodłącznym elementem są „portki” – mówią z uśmiechem. Dla nich czas bycia „portugalczykiem” właśnie się zakończył, gdy w minioną sobotę otrzymali sutanny.

    Prawie ksiądz

    Obłóczyny praktycznie nic nie zmieniają w statusie kleryka. Nie wiążą się z tym aktem żadne przywileje. Nie dają też żadnej władzy. A jednak dzień ten przez samych zainteresowanych jest bardzo wyczekiwany.

    Co więcej – we wrocławskim seminarium przeżywa się go uroczyście. – Wprawdzie nie broda czyni mnicha, jednakże samo noszenie sutanny uświadamia klerykowi jeszcze dobitniej, że przygotowuje się do kapłaństwa – mówi ks. dr Adam Łuźniak, rektor MWSD we Wrocławiu. – Włożenie stroju duchownego determinuje zachowania. Pewne rzeczy już nie przystoją, dlatego każdy powołany wie, że sutanna zobowiązuje, bo choć noszący ją klerycy nie są formalnie członkami duchowieństwa, jednak tak odbiera ich społeczeństwo – podkreśla rektor. – To doskonała okazja do weryfikacji postaw, przekonań, zachowań oraz swoisty test, czy będę potrafił obronić to, czym żyję. Klerycy mają świadomość czekających na nich wyzwań. – Ludzie będą mówili o nas „prawie ksiądz” – zauważa Dawid Dudziak ze Strzelina. Jego kolega Michał Żółkiewski, pochodzący z Oleśnicy, dodaje, że ze względu na strój alumni mogą spotkać się z różnymi wyrazami niechęci wobec Boga czy Kościoła, a kto wie, może nawet agresji. – Nie to jest jednak moją największą obawą – zaznacza Michał i wyjaśnia: – Ludzie mogą podchodzić do nas teraz z większym zaufaniem, z bardziej poważnymi pytaniami i zastanawiam się: „Czy sprostam?”.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół