• facebook
  • rss
  • Rozplątująca węzły

    dodane 20.03.2014 00:00

    U paulinów. Ustanawiane 25 marca Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła będzie zapewne pierwszym noszącym taką nazwę. Przy ul. św. Antoniego – gdzie prócz częstochowskiej ikony zobaczysz uwiecznioną w obrazach historię dawnych pustelników czy św. Mikołaja – wielu ludzi rozpoczyna własną przygodę z Bogiem.

    Skąd taki akurat tytuł sanktuarium? – Jego pierwszy człon, „Matka Kościoła”, w obecnym roku ma szczególną wymowę – wyjaśnia o. Mariusz Tabulski, przeor wrocławskich paulinów. – W 1964 r., 50 lat temu, dzięki szczególnej interwencji polskich biskupów, podczas Soboru Watykańskiego II Maryja została ogłoszona Matką Kościoła. Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski po raz pierwszy w Częstochowie zwrócił się do Niej jako do „Jasnogórskiej Matki Kościoła”. Nazwa sanktuarium odwołuje się do tego papieskiego zwrotu.

    Arka Przymierza

    – Zacząłem myśleć: Jest ulica Paulińska, a nie ma paulinów – wspominał niedawno w Radiu Rodzina kard. Henryk Gulbinowicz historię sprowadzenia do Wrocławia Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Pojawienie się białych habitów przy ul. św. Antoniego poprzedził cały ciąg wydarzeń – m.in. Kongres Eucharystyczny we Wrocławiu w 1997 r., a wcześniej, w 1992 r., podział archidiecezji wrocławskiej, który (wraz z planowanym dalszym podziałem – związanym z diecezją świdnicką) sprawiał, że wiele sanktuariów maryjnych pozostawało poza jej granicami. Kardynał w tym czasie zwrócił uwagę na fakt, że kiedy król Jan Kazimierz w 1656 r. składał swoje śluby, Dolny Śląsk nie należał do Polski. Ówczesny metropolita postanowił więc dopełnić niejako śluby sprzed wieków – w 2000 r. podczas archidiecezjalnej pielgrzymki na Jasną Górę dokonał się akt oddania Królowej Polski archidiecezji i całego Dolnego Śląska. Na pamiątkę tego wydarzenia, tuż przy jasnogórskim obrazie umieszczono wotum z „pierścieniem zaślubin”.

    W 1998 r. paulini rozpoczęli posługę we Wrocławiu. Jeszcze w tym samym roku, 11 listopada, odbyła się w ich kościele intronizacja kopii jasnogórskiej ikony. W miejscu, które przypomina o przymierzu archidiecezji z Jasną Górą, mnóstwo ludzi odnawia swoje własne przymierze z Bogiem. Tak było choćby w przypadku wrocławianki, która wspomina, jak usłyszane tu podczas spowiedzi słowa („Chrystus szuka ciebie, Chrystus walczy o ciebie”) były początkiem życiowego przełomu. Jedna z obecnych członkiń Instytutu Prymasa Wyszyńskiego natomiast na stałe trafiła pod jasnogórski szczyt w Częstochowie po wielu godzinach adoracji we wrocławskiej „małej Jasnej Górze”. Niedawno tutaj dokonał się oficjalny powrót do Kościoła katolickiego pana Marcina, który przed laty dokonał aktu apostazji. Wielu ludzi, obok tradycyjnych nabożeństw maryjnych, u paulinów poznało Nowennę do Matki Bożej Rozplątującej Węzły – której towarzyszy charakterystyczny obrazek, z Maryją rozplątującą supły symbolizujące nasze problemy, zranienia, grzechy.

    Tęsknota i światełko

    Piotr wspomina, że przez pewien czas był nieco na Kościół obrażony. myślał: „Nikt nie będzie mi mówił, jak mam żyć, sam sobie dam radę”. Kiedy jednak w październiku ubiegłego roku zaczął doświadczać rozmaitych trudności, pojawiła się refleksja: Jak wygląda moje życie? Dokąd idę? Ktoś ze znajomych zaproponował mu pójście do spowiedzi, konkretnie – do paulinów. – Nie jest łatwo zdecydować się na taki krok po dłuższej przerwie – wspomina. – Choć już siedziałem w kościele, czekając na spowiednika, wciąż nie byłem pewny, czy zdołam podejść do konfesjonału. Podszedłem. Najpierw byłem z siebie dumny, potem… ze 3 tony lżejszy. Dostałem jakby światełko, które pozwoliło mi iść dalej. Wkrótce do paulińskiego konfesjonału trafiła również żona Piotra. Sprawy zaczęły przybierać nieoczekiwany obrót.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół