• facebook
  • rss
  • Bezdomni i "trzeźwościowcy" na boisku

    Agata Combik

    dodane 06.07.2014 18:38

    W niedzielne popołudnie zakończyły się VI Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Piłce Nożnej Ulicznej Osób Bezdomnych i Środowisk Trzeźwościowych - Wrocław Cup 2014. Wygrała drużyna "Przyjaciół", grająca w koszulkach Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

    – Tworzą ją byli zawodnicy polskiej reprezentacji bezdomnych – tłumaczy Maciej Gudra, kierownik prowadzonej przez towarzystwo noclegowni, organizatora mistrzostw. – W zawodach wzięło udział 16 drużyn męskich i 4 kobiece (chętnych zgłosiło się więcej, ale tyle mogliśmy dopuścić), w sumie ok. 200 zawodników z różnych krajów. Najdalej mieli do Wrocławia bodajże goście z Kirgistanu.

    W finale „Przyjaciele” pokonali 6:3 Rosjan, co jest dużym sukcesem, bo drużyna sąsiadów stanowi bardzo mocny zespół. Reprezentanci wrocławskiej noclegowni tym razem zajęli 10. miejsce. Wśród pań dzień wcześniej wygrała wrocławska ekipa o nazwie „Dropsy”. Nie brakło również meczów pokazowych, na przykład mieszanej drużyny Old Stars z wrocławskimi urzędnikami, wśród których znalazł się Piotr Mazur, dyrektor Biura Sportu, Turystyki i Rekreacji UM Wrocławia. Po zaciętej walce wygrali ci pierwsi – z wynikiem 4:3.

    Anita Walczak (w zielonych spodenkach) w mieszanej drużynie podczas meczu pokazowego Old Stars kontra urzędnicy wrocławscy   Anita Walczak (w zielonych spodenkach) w mieszanej drużynie podczas meczu pokazowego Old Stars kontra urzędnicy wrocławscy Agata Combik /Foto Gość – W mistrzostwach biorą udział albo osoby bezdomne, albo takie, które wyszły z nałogu bądź od dłuższego czasu uczestniczą w terapii, mieszkańcy monarów czy też, jak litewscy zawodnicy, członkowie klubów abstynenckich – tłumaczy M. Gudra. – Piłka nożna to dla nas w noclegowni codzienność. Gramy regularnie, a do organizacji Wrocław Cup co roku zgłasza się mnóstwo bezdomnych. Żyją tymi rozgrywkami już od stycznia.

    Wśród pań tytuł króla strzelców zdobyła Anita Walczak. – Z piłką nożną mam do czynienia niemal od urodzenia – tłumaczy, dodając, że przyzwyczajona jest do gry z chłopakami, lecz ceni sobie możliwość gry w kobiecej drużynie. – Wśród dziewczyn coraz popularniejsza staje się gra na dużym boisku, ale w piłkę nożną uliczną gra nas wciąż mało. Gra jest bardzo dynamiczna, pada dużo goli, nabiegać się trzeba, adrenalina wysoka... Bardzo mi się podoba. Pochodzimy z różnych środowisk związanych z ośrodkami dla bezdomnych czy wychodzących z uzależnień. Ja sama jestem po terapii. Na pewno piłka bardzo pomaga pozbierać się w życiu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół