• facebook
  • rss
  • Miał dobre ucho

    dodane 24.07.2014 00:00

    Umiał usłyszeć, gdzie jest potrzebny i iść w nieznane, w modlitwę angażował się całym sobą i... ulepiony był z tej samej, co my, gliny.

    Tak o bł. Czesławie mówił 20 lipca o. Paweł Kozacki, prowincjał dominikanów, przewodnicząc odpustowej Mszy św. w kościele pw. św. Wojciecha. Przypomniał scenę, w której patron stolicy Dolnego Śląska wyszedł z Najświętszym Sakramentem na mury obronne, a nad nim rozbłysło światło, które odstraszyło oblegających Wrocław Mongołów. – Gdy czytamy o takich wydarzeniach, czujemy się onieśmieleni, bo wydaje nam się, że święci, powołani do tak niezwykłych czynów, są ulepieni z innej niż my gliny – zauważył. Wyjaśniał, że w istocie sekret bł. Czesława jest bardzo prosty: był człowiekiem słuchającym Boga – zasłuchanym w prawdy objawione, które zgłębiał w czasie studiów teologicznych, ale otwartym także na wezwania, które dotyczyły jego własnego losu.

    Zdecydował się porzucić „poukładane” życie kanonika kapituły sandomierskiej, które wiązało się z pewną stabilizacją i pozycją społeczną. Wstąpił do zakonu dominikanów, który dopiero powstawał, nie dawał poczucia bezpieczeństwa. – Zostawił to, co osiągnął, poszedł w nowe miejsce, gdzie potrzeba było głoszenia słowa... Odczytał wolę Boga wzywającego tam, gdzie trzeba było zaczynać coś nowego, gdzie nie liczyła się ugruntowana pozycja Czesława – mówił o. Kozacki, przypominając kolejne posługi, które podejmował błogosławiony dominikanin, oraz jego śmiałą decyzję o pozostaniu w mieście zagrożonym przez najeźdźców. Uczestnicy odpustowej Mszy św. wyszli na ulice miasta z procesją z Najświętszym Sakramentem oraz relikwiami bł. Czesława; na koniec zgromadzili się w klasztornym refektarzu na agapie.

    Obchody rozpoczęły się dzień wcześniej uroczystymi nieszporami oraz koncertem muzycznym. Kto chce poznać bliżej patrona miasta, może sięgnąć choćby po wydany przez Ośrodek Pamięć i Przyszłość komiks Juliusza Woźnego „1241” oraz zajrzeć na stronę www.blogoslawionyczeslaw.dominikanie.pl – gdzie można zostawić również intencje modlitewne zanoszone za przyczyną bł. Czesława. Ilość próśb – o zdrowie, miłość, o męża i żonę, zdane egzaminy i dobrą pracę – dowodzi zaufania wobec średniowiecznego zakonnika. „(...) już niedługo zostanę mamą. Pamiętam tę chwilę, kiedy przy Twoim grobie prosiłam Boga o łaskę dania nowego życia. Dziękuję!” – pisze jedna z czcicielek. Patron Wrocławia nie zawodzi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół