• facebook
  • rss
  • Pełna chata

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 32/2015

    dodane 06.08.2015 00:00

    Chodzą z głową w chmurach, tych tatrzańskich, aby być bliżej Nieba.

    Współczesna oferta obozów adaptacyjnych dla tych mniej lub bardziej doświadczonych studentów jest bardzo szeroka. Jedne proponują suto zakrapianą, szaloną zabawę co dzień do białego rana. Inne – egzotyczną sportową rozrywkę z niesamowitą adrenaliną. Ale na tej długiej liście wyborów warto zakreślić jeden, który wyróżnia się od reszty. Tam nikt nie budzi się z kacem, nie trzeba się nikomu przypodobać, mieć 50 cm obwodu bicepsa czy spędzać nad makijażem całego poranka. Trwają zapisy na XXXII Obóz Duszpasterstw Akademickich w Białym Dunajcu. Miejsc jest coraz mniej.

    Dwanaście kolorów

    Wieś Biały Dunajec leży niedaleko Zakopanego, dlatego jest doskonałym punktem wypadowym w Tatry. Tego pasma górskiego nie trzeba nikomu reklamować. – Najbardziej urzekły mnie właśnie wędrówki. Cieszą nie tylko oko, ale i duszę. Człowiek na szlaku tak mocno odbiera piękno przyrody, którą stworzył Bóg – opowiada Michał Lorenc, trzykrotny uczestnik obozu z CODA „Maciejówka”. Dla miłośników wypadów wysokościowych pełne dwa tygodnie przy zboczach tatrzańskich to istny raj. Ale góry nie są z pewnością najważniejsze w tym wszystkim. Przygodę i wrażenia tworzą ludzie. Podzieleni na duszpasterstwa. Każde z nich ma swoją chatę, w której mieszkają uczestnicy. – Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie pośród przyjaznej atmosfery – mówi Maria Litwin, rzecznik prasowy obozu, którego siłą jest z pewnością różnorodność duszpasterstw. Mają one bowiem swoje charakterystyczne rysy i charyzmaty, np. ze względu na przynależność zakonną. Inaczej odbieramy pewne sprawy u salezjanów, nieco inaczej u franciszkanów lub dominikanów. Wszystkich łączy Kościół, czyli miłość do Boga i bliźniego. – W naszej chacie modlimy się kanonami Taizé. Wykonujemy także swoje pieśni, które układa nasz duszpasterz ks. Barłomiej Kot. Dlatego choćby tym klimatem modlitwy różnimy się od pozostałych – dodaje Michał Lorenc. Można powiedzieć: do wyboru do koloru. A barw mamy dwanaście.

    Kolega na zawsze

    Dwutygodniowy pobyt w Białym Dunajcu to swoiste wprowadzenie szczególnie dla maturzystów, którzy dopiero wchodzą w studencką rzeczywistość, czasami samotnie. Obóz pozwala zawrzeć nowe znajomości. Taki wyjazd oferuje nie tylko rozrywkę i przygodę, ale korzyść nie do przecenienia: długotrwałe relacje na okres akademicki, a może do końca życia! – Wśród uczestników znajdują się studenci praktycznie wszystkich wrocławskich uczelni wyższych. Najwięcej kształci się na Politechnice Wrocławskiej i Uniwersytecie Wrocławskim, ale mamy także w swoich szeregach ludzi z Akademii Muzycznej czy Sztuk Pięknych – wymienia Tomasz Kuboth z DA „Wawrzyny”. W 2015 r. przygotowano 724 miejsca. W zeszłych latach liczba obozowiczów oscylowała od 620 do prawie 700. Więcej jest z reguły dziewczyn. Podział na chaty ma swoje silne odzwierciedlenie w konkurencjach i zawodach sportowych, np. koszykarskich czy siatkarskich. Mecze pomiędzy duszpasterstwami niosą za sobą dużą dawkę emocji, nie tylko dla zawodników, ale także kibiców. – Dopingujący nigdy nie oszczędzają gardeł. Na trybunach panuje gorąca atmosfera. Wtedy jesteśmy dla siebie zaciętymi rywalami, ale, oczywiście, na co dzień tworzymy wspólnotę – wyjaśnia Michał Lorenc. Sportowa rywalizacja spaja grupy wewnątrzduszpasterskie. W końcu stoją za sobą bez względu na wynik.

    Początek drogi

    Na obozie w Białym Dunajcu Bóg nie jest „nachalny”. Nie narzuca się. Wręcz przeciwnie. Stoi z boku i czeka, aż na niego młody człowiek zwróci uwagę. Dwutygodniowy wypad w Tatry może stać się swoistym preludium przygody z Panem Bogiem. Ale... – To nie są żadne rekolekcje. Tam nikt nikogo do niczego nie zmusza, np. żeby klęczeć i nie wiadomo jak żarliwie się modlić. Nie ten czas i miejsce. Odpoczywamy aktywnie w swoim towarzystwie, ale pamiętamy wciąż o Tym, który to wszystko stworzył – tłumaczy Maria Litwin z FDA „Porcjunkula”. Codzienna Eucharystia, konferencje tematyczne – kapłani budują przestrzeń spotkania młodego człowieka z Bogiem. Poza tym ich obecność również daje świadectwo, że od Boga nie ma wakacji, a wręcz przeciwnie: wakacje z Nim są najciekawsze. Zapisy na obóz, który potrwa od 2 do 16 września, odbywają się przez stronę internetową www.bialydunajec.org. Tam też więcej szczegółów o inicjatywie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół