• facebook
  • rss
  • Podziel się na jubileusz

    Adrian Porwich

    dodane 16.11.2015 19:45

    Trwające obchody 800-lecia dominikanów to czas, który przeżywany będzie w jedności ze wszystkimi wspólnotami dominikańskimi. Tak jak w naszych rodzinach, również w dominikańskiej przychodzą chwile, gdy trzeba pochylić się nad potrzebami drugiego człowieka.

    Od drugiej niedzieli listopada trwa w Duszpasterstwie Akademickim "Dominik" zbiórka darów dla Domu Pomocy Społecznej w Mielżynie, który prowadzą dominikanki. Wspólnota kilkunastu sióstr opiekuje się grupą dzieci i młodzieży z różnym stopniem niepełnosprawności intelektualnej.

    - Te osoby często są w wieku naszym albo nawet naszych rodziców. Kiedy u nas zamieszkały, były jednak rzeczywiście dziećmi. Czasem wręcz niemowlętami - z gatunku tych, którymi nikt nie chce się chwalić przed rodziną i znajomymi, bo w niczym nie przypominają radosnych niemowlaków z reklam. Staramy się być dla nich matkami i przyjaciółmi. Pracujemy tu jako opiekunki i pielęgniarki. Przeżywamy z nimi wakacje, ferie i święta. A przede wszystkim, pokazujemy im Chrystusa, dla którego to właśnie oni są najpiękniejsi - opowiada siostra Benedykta z mielżyńskiego ośrodka.

    Jak podkreśla, Mielżyn to miejsce, gdzie Ewangelii doświadcza się wciąż na nowo, a słowa Jezusa nabierają wstrząsającej wręcz aktualności.

    Ośrodek w Mielżynie   Ośrodek w Mielżynie Archiwum DPS w Mielżynie - „Byłem głodny, a daliście Mi jeść” - tak, często trzeba ich karmić, bo nie potrafią jeść samodzielnie. Jeśli nie są w stanie przełykać, to pokarm odprowadzany jest bezpośrednio do żołądka przez specjalną rurkę. „Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie” - niejednokrotnie trzeba ich ubierać. „Byłem chory, a odwiedziliście Mnie” - tutaj choroba jest codziennością. „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” - tak, można o nich powiedzieć również to, że są w więzieniu. Tym więzieniem jest ich ciało, niezdolne do samodzielnego poruszania się, i umysł, który nie pracuje w taki sposób, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni - mówi dalej siostra Benedykta.

    Dominikanka w swoim liście prosi o modlitwę w intencji ośrodka i wspólnoty. Liczy się jednak także każdy gest życzliwości. Takim gestem może być, choćby symboliczne, włączenie się w zbiórkę darów. Do codziennego funkcjonowania domu siostry potrzebują kosmetyków dla dzieci, środków czystości, pościeli i prześcieradeł, a także artykułów szkolnych. Szczegółowy wykaz niezbędnych artykułów można znaleźć na stronie internetowej dadominik.pl

    Akcja trwać będzie do końca listopada. Dary składać można w niedzielę w przedsionku zakrystii kościoła św. Wojciecha, a w tygodniu na furcie klasztoru dominikanów w godzinach jej otwarcia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół