• facebook
  • rss
  • Zachować człowieczeństwo

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 06/2016

    dodane 04.02.2016 00:15

    Pamiętajmy, ofiarami wojen na Bliskim Wschodzie są często muzułmanie – uczulał w liceum salezjańskim dziennikarz Dariusz Rosiak.

    Radiowiec, zajmujący się publicystyką międzynarodową, poprzez swoją prelekcję 27 stycznia próbował odpowiedzieć na pytanie: Czy to koniec chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie? Jego zdaniem zbliża się on, niestety, nieuchronnie. Wymieniał różne okresy historyczne oddziałujące na wyznawców Chrystusa – prześladowania za czasów Nerona, rozkwit w czasie średniowiecza, przejawiający się w rozwoju budownictwa katedr.

    Podkreślił, iż dziś w wielu przypadkach te miejsca kultu są już puste. – To, co przeżywamy teraz określiłbym jako nową jakość. Myślę, że skończy się to wyginięciem chrześcijan w wielu miejscach na Bliskim Wschodzie – stwierdził Dariusz Rosiak. Zaznaczył jednocześnie, że państwa tamtego regionu różnią się w podejściu do chrześcijan, choć wszędzie nie mają oni łatwej egzystencji. Liban został wymyślony przez Francuzów jako kraj, w którym chrześcijanie sprawują władzę, a skończyło się piętnastoletnią wojną, głównie na tle religijnym. W Egipcie istnieje silna liczebnie mniejszość koptyjska od 5 do nawet 12 mln wyznawców. Miała ona stabilną sytuację nawet w czasie różnych dyktatur, jednak po nastaniu demokracji, w której rządzą muzułmanie, dokonuje się na nich eksterminacji. – W Syrii z powodu wojny liczba chrześcijan zmniejszyła się o 2/3. Przed 2003 rokiem wszyscy popieraliśmy interwencję w Iraku, a spowodowała ona jeszcze większy chaos i zmniejszenie liczby chrześcijan z 1,5 mln do 1 mln – punktował dziennikarz. Zwrócił przy tym uwagę na ważny fakt, często pomijany w dyskusji o sytuacji na Bliskim Wschodzie: to sami muzułmanie często są głównymi ofiarami wojny. Cierpią prześladowania, bo sprzeciwiają się dyktaturze lub życiu według radykalnej interpretacji Koranu. – Tam ciągle trwa walka o zachowanie w islamie odrobiny człowieczeństwa. Wszyscy zaś, którzy sprzeciwiają się kalifatowi, są zdrajcami i muszą zginąć, nawet wierzący w Allaha – skwitował Dariusz Rosiak.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół