• facebook
  • rss
  • (Nie)zrealizowane zadania

    dodane 04.02.2016 00:15

    „Sobór Watykański II – pół wieku historii... i co dalej?” – pod takim hasłem odbyła się debata zorganizowana przez fundację „Obserwatorium Społeczne”.

    Minęło 50 lat od zakończenia Soboru Watykańskiego II. Z tej okazji odbyła się kolejna debata poświęcona zagadnieniom poruszanym w czasie jego trwania. Do dyskusji zaproszeni zostali: abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, Tomasz Nakielski, przewodniczący „Civitas Christiana” i ks. prof. Stanisław Skobel, redaktor dwumiesięcznika „Społeczeństwo”.

    Prelegenci zwracali uwagę na przełomowość wydarzenia, które miało miejsce w latach 1962–65. Na początku abp Kupny tłumaczył, dlaczego nie zgadza się z tezą głoszącą, że sobór miał służyć przewietrzeniu struktur Kościoła. – Gdy wietrzymy, to otwieramy okno i je zamykamy, tymczasem podczas soboru chodziło o coś znacznie poważniejszego – mówił. Podkreślił, że Jan XXIII zwołując sobór, postawił sobie cel, by Kościół sam o sobie powiedział, jak siebie widzi i jakie zadanie mają chrześcijanie we współczesnym, zmieniającym się świecie. – Chciał też nakreślić jakąś drogę do jedności chrześcijan – dodał. Zauważył, że w czasie trwania kolejnych sesji wizja dialogu się poszerzała o wyznawców innych religii oraz o niewierzących. Jako jedno z największych osiągnięć soboru ks. S. Skobel wymienił ducha dialogu. Zwrócił uwagę, że jest to zasługa papieża św. Jana XXIII, który pokazał, że można rozmawiać o wszystkim i ze wszystkimi. – Duch dialogu to i dziedzictwo, i zadanie, które sobór wyznaczył od samego początku – mówił. Natomiast T. Nakielski zauważył, że niektóre środowiska swobodnie interpretowały zapisy soborowe. Tymczasem najważniejszym jego ustaleniem jest to, że depozytu wiary, który posiadamy, musimy strzec. Jest jednak jeden warunek. – Nie możemy go strzec jak pamiątki w muzeum, którą się gdzieś zamyka. Musimy dynamicznie ewangelizować. Takie było rozumienie tej reformy – mówił. Miał temu służyć nowy język używany w komunikacji. Prelegenci zgodzili się, że cele soborowe zostały zrealizowane, ale nie wszędzie zostały wprowadzone w życie. Podkreślili również, iż Kościół nie potrzebuje dziś nowego soboru, a realizacji postanowień sprzed 50 lat. Tomasz Nakielski zaznaczył, że głos soboru wciąż jest aktualny. Podkreślił, że można go odczytywać na nowo w kontekście zmieniających się czasów. – To jest ciągle wielka skarbnica, z której możemy korzystać – przekonywał.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół