• facebook
  • rss
  • Przystanek i cel

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 38/2016

    dodane 15.09.2016 00:00

    W erygowanym kilka miesięcy temu sanktuarium św. Jakuba w Małujowicach zostaną zainstalowane relikwie apostoła.

    Ksiądz Mieczysław Tomasz Sałowski, proboszcz parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Małujowicach, zaznacza, że do powstania sanktuarium doszło na fali szerzącego się w Kościele kultu św. Jakuba i przybywających szlaków jakubowych. – Po zebraniu się w kwietniu we Wrocławiu tzw. Parlamentu Jakubowego, zwołanego przez Stowarzyszenie „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce”, mówiło się o możliwości utworzenia diecezjalnego sanktuarium poświęconego apostołowi – zaznacza. Decyzja metropolity wrocławskiego zapadła błyskawicznie – już 26 kwietnia abp Józef Kupny wydał dekret powołujący je do istnienia. To piąte sanktuarium św. Jakuba w Polsce.

    Freski i drewniany sufit

    Małujowice wydają się naturalnym miejscem do szerzenia kultu apostoła. Przez wieś przebiega nitka Camino de Santiago, znajduje się tu również wyjątkowy kościół, w ostatnich latach odrestaurowany, słynący z niezwykłych malowideł ściennych. Większość pochodzi z XV w. Przy freskach warto zatrzymać się na dłużej. Zapewne to one – oprócz duchowych potrzeb – przyciągają do kościoła w Małujowicach wielu odwiedzających. Pełnię blasku odzyskały po renowacji świątyni, która miała miejsce w latach 2010–12. Jaki był cel stworzenia malowideł? To tzw. Biblia pauperum, czyli Biblia dla ubogich. Obrazki dawały szansę kontemplacji Pisma Świętego również tym, którzy nie potrafili czytać. Na ścianach świątyni znajduje się prawie 100 malowideł. Na ścianie południowej widzimy motywy starotestamentalne, po przeciwnej stronie dominują motywy z Nowego Testamentu. Całość dopełnia scena sądu ostatecznego nad wejściem do prezbiterium. Ze względu na to kościół jest nazywany „śląską Sykstyną”, bowiem ten sam motyw dominuje również w watykańskiej kaplicy. Na uwagę zasługuje także sufit. Został zrobiony z ponad 600 specjalnie barwionych desek. Na każdej jest inny wzór.

    Święty Jakub przyciąga

    – To będzie największe wydarzenie duchowe w powojennej historii naszej parafii – mówi ks. Sałowski o zbliżających się uroczystościach. Podkreśla, że od kilku lat coraz więcej pielgrzymów i turystów odwiedza małujowicki kościół. – Na początku byli to głównie pątnicy piesi, a dzisiaj odwiedza nas wiele osób przyjeżdżających samochodami lub w grupach autokarowych – dodaje. Od najbliższej niedzieli pątnicy będą mieli jeszcze jeden argument, by przyjechać do nowego sanktuarium. Ksiądz kustosz na początku czerwca udał się do Rzymu, gdzie odebrał relikwie św. Jakuba Apostoła. Ich instalacja nastąpi w czasie Mszy św. inaugurującej oficjalne funkcjonowanie sanktuarium. – Zaprojektowaliśmy specjalny drewniany relikwiarz, nawiązujący do symboliki Camino de Santiago. U podstawy jest muszla, a relikwie są wpisane w krzyż św. Jakuba – opisuje. Co się zmieniło w funkcjonowaniu parafii po ogłoszeniu dekretu abp. J. Kupnego? Ksiądz Sałowski zaznacza, że raz w miesiącu odprawiane będą Msze św. wotywne (okolicznościowe, z formularza mszalnego o św. Jakubie Ap., przyp. red.), a w pierwszą niedzielę miesiąca odprawiane jest nabożeństwo z litanią do św. Jakuba. – Moim zadaniem, jako kustosza, wyrażonym w dekrecie, jest szerzenie kultu wśród parafian i pielgrzymów. Ufam, że temu sprostam – dodaje i zaznacza, że w planach jest wiele inicjatyw, ale do ich realizacji trzeba więcej czasu.

    Szlakiem w głąb siebie

    Ks. Tomasz Gospodaryk, kapelan dolnośląskich Dróg św. Jakuba, zauważa, że ruch pielgrzymkowy związany ze szlakiem świętego w ostatnich latach cieszy się rosnącą popularnością. Stąd też coraz więcej osób czuje swoje przywiązanie do apostoła, patrona pątników. – Wiele osób, zwłaszcza młodych, z którymi rozmawiam o Camino de Santiago, podejmuje decyzję o wyruszeniu na szlak. Oczywiście pierwszy etap to Hiszpania i Santiago de Compostela. Jednak coraz częściej po powrocie decydują się wejść na polskie drogi. Kapłan podkreśla, że Dolny Śląsk obfituje w wiele szlaków. Największym z nich jest Via Regia, czyli główny trakt pielgrzymkowy. Inne drogi – np. ślężańska, nyska, sudecka – dołączają właśnie do niego. – To cieszy, że tych szlaków jest coraz więcej. Trzeba mieć nadzieję, że wraz z ich wytyczaniem pojawią się też ułatwienia infrastrukturalne, pozwalające np. na tani nocleg pielgrzymom. Ksiądz Gospodaryk liczy na zaangażowanie miejscowej ludności. Podkreśla, że tylko wtedy sanktuarium ma szansę żyć. Czy Małujowice staną się ważnym przystankiem na pątniczym szlaku lub celem wędrówki? – Byłoby wspaniale. Trzeba jednak pamiętać, że istnieje pewna równowaga między motywacjami do wędrowania – opcją religijną i turystyczną. Na pewno jest to jednak okazja do zajrzenia w głąb siebie, a to pierwszy krok do nawrócenia – dodaje. Przekonuje, że wielu jest takich, którzy wyszli jako turyści, a wrócili jako wierzący.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół