• facebook
  • rss
  • Małymi kroczkami

    dodane 01.12.2016 00:00

    Czy droga staje się pielgrzymką dzięki liczbie przebytych kilometrów, a pątniczy szlak prowadzić może tylko do wielkich sanktuariów? Aneta odkryła, że niekoniecznie.

    Wędrówki rozpoczęła od odwiedzin kościołów w swoim dekanacie. Teraz jej pielgrzymim celem są wszystkie świątynie we Wrocławiu. Docelowo ma zamiar… nawiedzić każdy katolicki kościół w Polsce – przynajmniej stając u jego drzwi, jeśli nie da się w danym momencie wejść do środka. Do pielgrzymiego plecaka wrocławianki przymocowany jest duży medalik. Najświętsza Maryja Panna od Cudownego Medalika towarzyszy wszystkim jej krokom.

    To, co najbliżej

    Aneta biega. Po ulicach miasta, nad brzegiem morza, po górach. Uczestniczy w maratonach, półmaratonach czy biegach po schodach. Kondycji pewnie wystarczyłoby na dalekie wyprawy. Czemu zdecydowała się najpierw na te najbliższe, najprostsze, najbardziej „codzienne”? – 27 lutego uczestniczyłam w spotkaniu wspólnot Nieustającego Różańca w parafii św. Maurycego. To wtedy zrodziło się we mnie pragnienie odwiedzania kościołów we Wrocławiu i okolicy. Temu, co najbliżej nas, często poświęcamy najmniej uwagi, uważając, że zawsze będzie na to czas. Ale… zwykle go nie ma. Tymczasem tuż obok są prawdziwe skarby. Aneta opowiada o zaskakujących odkryciach. Dzięki pielgrzymkom dowiedziała się o kopii Całunu Turyńskiego w kościele Świętego Krzyża czy o wizerunku Matki Bożej Wspomożycielki Wrocławia w kościele uniwersyteckim. – Każda świątynia ma swoje tajemnice. Fascynujące są nie tylko zabytki, ale i bogactwo wspólnot, inicjatyw danej parafii – mówi. – Czasem wydaje się nam, że pielgrzymowanie musi być długoterminowym wyrzeczeniem, wielkim wysiłkiem. Tymczasem wędrując do najbliższych kościołów, trzeba zwykle pokonać kilka czy kilkanaście kilometrów – zauważa. – Wystarczy mieć kilka godzin. A pielgrzymka zawsze przemienia serce człowieka. Czym taka wędrówka różni się od zwykłej wycieczki czy długiego spaceru? – Świadomie oddaję Bogu ten czas, by należał do Niego i by On w nim działał – wyjaśnia pątniczka. – Pielgrzymując po wrocławskich kościołach, dbam o to, by być w którymś z nich na Mszy św. Gdy się wyrusza poza miasto, może być z tym trudno – czasem lepiej zacząć od Eucharystii w kościele położonym niedaleko.

    Oczyma dziecka

    Modlitwą jest sama droga. – Gdy pielgrzymuję, modlę się w różnych intencjach, najczęściej na Różańcu. Rozmyślam o życiu albo wędruję w ciszy. Rozglądam się, odkrywając Boga w przyrodzie, w ludziach. Jeśli to jest czas specjalnie dla Niego, On przemawia – czasem przez jakiś szczegół w krajobrazie, którego dotychczas nie dostrzegałam, przez spotkanie z kimś, rozmowę. Pielgrzymowanie ma w sobie element zaskoczenia, niespodzianki. To okazja, by spojrzeć na świat oczyma dziecka. Dłuższe trasy zaczęła pokonywać na dwóch kółkach. – Koleżanka podarowała mi kiedyś rower, który został wygrany w jakimś losowaniu, a nie był akurat potrzebny jej rodzinie. Pomyślałam: skoro dostałam go w darze od Boga, to także w darze dla Niego go wykorzystam – wspomina. Wrocławianka podejmuje też pielgrzymki „tematyczne” – na uroczystość Chrystusa Króla zaplanowała wyprawę szlakiem świątyń pod tym wezwaniem, w Dzień Żołnierzy Wyklętych pomaszerowała niczym żołnierz do bazyliki garnizonowej, w październiku objeżdżała kościoły NMP Różańcowej w archidiecezji wrocławskiej. Kolejną próbę objechania wszystkich świątyń pod tym wezwaniem planuje wstępnie na maj 2017 r. – być może na dzień poświęcony Matce Bożej Fatimskiej. Chodzi, jeździ i wciąż biega. – W czasie biegania człowiek uczy się pokonywać trudności, pracuje nad sobą. Wśród biegaczy jest wielu wspaniałych ludzi, gotowych choćby zrezygnować z pobicia życiowego rekordu, by pomóc komuś, kto osłabł – mówi. Aneta zachęca wszystkich do pielgrzymowania – takiego na miarę własnych możliwości. – Na dłuższe trasy najlepiej wybrać się z drugą osobą – dodaje. – Jeśli ktoś nie ma współtowarzysza w swoim otoczeniu, zapraszam do kontaktu mailowego: polskipielgrzym@gmail.com. Więcej można wyczytać na prowadzonym przez Anetę Kuczkowską blogu: http://polskipielgrzym.blogspot.com.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół