• facebook
  • rss
  • Już nie tylko na wnuczka

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    W ostatnim czasie policja odnotowuje kolejne oszustwa i kradzieże, których ofiarami są osoby starsze. Złodzieje wymyślają coraz sprytniejsze sposoby.

    Wrocławska Kuria Metropolitalna wraz z Komendą Miejską Policji we Wrocławiu przestrzegają przed oszustwami dokonywanymi na szkodę osób starszych. – Przestępcy wykorzystują dobre serce, ufność i gościnność swoich ofiar. Podszywają się pod pracowników różnych instytucji, takich jak: spółdzielnie mieszkaniowe, ZUS, gazownia, zakład energetyczny. Pojawiają się jako fałszywi inkasenci, a nawet funkcjonariusze policji czy policjanci Centralnego Biura Śledczego – tłumaczy ks. dr Rafał Kowalski.

    W związku z tym przestrzegamy przed wpuszczaniem do domów, mieszkań lub nawet na teren ogródków obcych osób i uczulamy, by zamykać drzwi do klatek schodowych i piwnic. Zanim otworzymy drzwi, najlepiej zawsze potwierdzać telefonicznie w odpowiedniej instytucji wizytę konkretnego pracownika. Jeśli natomiast mamy podejrzenia co do osoby kontaktującej się z nami, należy natychmiast powiadomić policję. Oszuści wymyślają coraz nowsze sposoby na okradanie szczególnie osób starszych. – Metoda „na wnuczka” ewoluowała. Złodzieje dokładnie wiedzą, które metody oszustw już nie działają i dostosowują je do obecnych czasów – tłumaczy podkomisarz Małgorzata Majewska z Komendy Miejskiej Policji. Jak to się dokładnie odbywa? Oszust dzwoni do osoby starszej, udaje osobę najbliższą lub podaje się za policjanta Centralnego Biura Śledczego. Podaje imię, nazwisko, numer identyfikacyjny i pyta o nasze oszczędności (pieniądze). Następnie tłumaczy, że policja jest na tropie oszustów, hakerów i prosi starszą osobę, by ta przekazała swoje pieniądze w ręce policjanta, który zgłosi się po nie celem zabezpieczenia. – Ostrzegają przez telefon, że to tajna akcja, żeby się z nikim nie kontaktować, a w banku nic nie mówić przy wybieraniu pieniędzy. Stosują psychologiczne zastraszenie – apeluje M. Majewska. W każdym przypadku należy się rozłączyć, skontaktować z policją lub z członkiem rodziny i poinformować o zaistniałej sytuacji. – Co ważne, oszust nie wygląda jak oszust. Potrafi doskonale dobrać ubiór do sytuacji, zakamuflować się – uczula podkomisarz Majewska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół