• facebook
  • rss
  • Daleki Wschód nad Odrą

    dodane 09.02.2017 00:00

    Wolontariusze z Chin i wrocławscy uczniowie – spotkanie dwóch światów okazało się fascynujące.

    Yu Qi Wang wytrwale wyjaśniała konstrukcję poszczególnych chińskich znaków, pokazując na księżyc czy słońce i odnoszące się do nich „zawijasy”. Takie zajęcia to przy okazji lekcja angielskiego, więc językowa korzyść jest podwójna. Nauka pisma to jedna z wielu lekcji, jaką prowadziło w gimnazjum nr 29 dziewięcioro chińskich wolontariuszy.

    – Podczas zajęć z tańca i sportu z Chińczykiem odbijaliśmy coś na kształt naszej „zośki”, ale wyposażonej w pióra. Potem my pokazywaliśmy mu, jak u nas zwykle wyglądają lekcje WF-u. Mieliśmy interesujące zajęcia na temat chińskiej kultury – mówią Zosia i Hania z III c. We Wrocławiu goście byli obecni w dwóch szkołach. – Jesteśmy zaskoczeni ich otwartością. Ze wszystkiego się cieszą, są bardzo spontaniczni – mówił Marek Sempik, dyrektor Gimnazjum nr 29. – Staraliśmy się tak zaplanować zajęcia, by cała społeczność szkolna miała z nimi kontakt – wyjaśnia Monika Kordylewska, katechetka, która w Gimnazjum nr 29 koordynuje sprawy związane z wolontariatem. – W programie znalazły się dwie debaty, prowadzone przez Chińczyków lekcje, ale także na przykład dzień projektowy, z prezentacją stoisk poświęconych różnym regionom Polski, z kaligrafowaniem i zajęciami sportowymi, filmami. – Polska wydaje mi się spokojnym krajem. Ciekawostką jest dla mnie piękny śnieg, którego w mojej okolicy nie widziałam od kilkunastu lat – mówiła studiująca w Szanghaju Juang Ru Huang. Wspomina o różnicach między polskim a chińskim jedzeniem (dziwi się na przykład ilością jedzonego przez Polaków chleba), a także odmiennościami w organizacji szkoły. – Moja średnia szkoła była, jak sądzę, 10 razy większa od tej. W jednej klasie jest u nas 50, 60, a czasem nawet 70 uczniów. Wszyscy są bardzo spokojni – dodaje. Chińczycy trafili do Wrocławia dzięki Stowarzyszeniu „Żyj Kolorowo!”, które nawiązało współpracę z niemiecką fundacją zajmującą się wolontariatem, a ta z kolei – z fundacją w Szanghaju.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół