• facebook
  • rss
  • Dolej paliwa na Kresy

    ks. Zbigniew Wielgosz ks. Zbigniew Wielgosz

    dodane 17.02.2017 12:48

    Stowarzyszenie "Odra-Niemen" prosi o wsparcie w przewożeniu darów dla Polaków żyjących na Kresach Wschodnich. Tej zimy zebrano w ramach akcji "Rodacy Bohaterom" rekordowe 50 ton.

    - Za nami już tak dużo wypraw, a paczek wcale nie mniej. Do końca lutego przekroczymy 50 ton darów, a nie są w to wliczone dary, które znajdują się jeszcze w magazynach w Krakowie i Poznaniu - mówi Ilona Gosiewska, prezes „Odry-Niemen”.

    To największa edycja w całym dotychczasowym zadaniu od 2010 roku. Liczba 50 ton już się zdarzała, ale była zawsze w połączeniu z Wielkanocą. W tym czasie powstały także inne, podobne do akcje, a mimo to „Rodacy-Bohaterom” wciąż rośnie w siłę.

    - To wielka radość, ale też większa liczba wypraw. Niestety, skończyły nam się finanse związane z tym zadaniem, a każdy wyjazd to przede wszystkim koszt paliwa, dlatego prosimy Państwa o pomoc - apeluje I. Gosiewska.

    Stowarzyszenie prosi o wpłatę na konto akcji Rodacy-Bohaterom na zakup paliwa niezbędnego do przewiezienia darów i w niektórych sytuacjach do wynajmu busa towarowego. Z wielką chęcią wolontariusze przyjma też talony na paliwo.

    - Za nami 14 wypraw na Kresy, każda pochłania kilka tysięcy złotych na samo paliwo. Jeden bus mieści 150 paczek, a wszystkich zebrano prawie 5 tysięcy! Nie finansujemy żadnych innych kosztów - podkreśla prezes „Odry-Niemen”.

    Najbliższe wyprawy zaplanowano na weekend na Litwę, do szkoły polskiej, do rejonu wileńskiego. Grupa wolontariuszy jedzie także na Ukrainę do małych miejscowości i głównie do parafii z polskimi kapłanami.

    - Czeka nas również wyjazd na Białoruś. Tam zawieziemy ponad 100 paczek - dodaje Ilona Gosiewska.

    Skąd coraz większa popularność akcji „Rodacy-Bohaterom”?

    - My cały czas pracujemy tak samo, mamy pomysły, ale nie mamy możliwości, żeby jeszcze się z tym tematem rozwijać, więc nasze ścieżki dotarcia są takie same. Być może pojawiło się więcej informacji w mediach publicznych o wsparciu Polaków za wschodnią granicą - zastanawia się prezes „Odry-Niemen”.

    W tym roku inicjatywa „Rodacy-Bohaterom” po raz pierwszy otrzymała patronat Minister Edukacji Narodowej, dzięki czemu włączyło się w nią wiele szkół.

    - Sami koordynatorzy, których przybywa, podkreślają, że wszędzie biliśmy rekordy ilości darów - kwituje Ilona Gosiewska.

    By pomóc w przewiezieniu darów na Kresy, wystarczy wesprzeć stowarzyszenie pod numerem konta:

    Konto akcji „Rodacy-Bohaterom”

    nr 41 1440 1185 0000 00001283 9308

     

     

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • trzinaalli
      26.10.2016 14:30
      Mowa jest o tym, że „nie należy zezwalać na rozrzucanie prochów w powietrzu, na ziemi lub w wodzie albo w inny sposób, ani też przerabianie kremowanych prochów na pamiątki, biżuterię czy inne przedmioty”, ale jednocześnie nie ma nic o tym, co grozi komuś za takie czyny. Jaki jest ciężar tego grzechu? Co należy zrobić, gdy zajdzie potrzeba "pochowania" pierścionka z brylantem powstałym z prochów zmarłego? Zabronić czegoś łatwo, ale warto też wyjaśnić dlaczego się zabrania i co zrobić by pomóc grzesznikowi uniknąć piekła, gdy już dokonał owego zabronionego czynu.
    • Gość
      26.10.2016 17:36
      Jaka ulga, se w kwestiach pochowku nie musze pytac o nic zadnych ordynariuszy. I zazdroszcze Niemcom pochowkow w korzeniach drzew (maja taka mozliwosc).
    • Gośćewa
      31.10.2016 15:57
      Z proch powstałeś i w proch się obrócisz.../ Myślę że nie powinno być źle odbierane kremowanie ciał. kościół powinien jasno to wyrazić ale myślę że ekonomicznie dla kościoła jest gdy zmarły chowany jest tradycyjnie i dlatego taki opór przed kremacją.
    • GośćEwelinaKromierska
      28.04.2017 09:48
      Ja jestem osobą wierzącą i w grę wchodzi tylko klasyczny pochówek. Do tego nie wyobrażam sobie żeby ciało człowieka tak po prostu nagle zamienić w proch. Jakiś czas temu chowałam mamę i nie dałabym rady gdyby była w urnie. Co prawda korzystałam z zakładu Hades w Białej, który jest znany z kremacji natomiast wybrałam jak wybrałam. Jak to jest w waszym przypadku?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół