• facebook
  • rss
  • Ryczący lew krąży

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 11/2017

    dodane 16.03.2017 00:00

    To była modlitwa w duchu pokuty. Kapłani przepraszali za wszelkie zło.

    We Mszy św. z bp. Jackiem Kicińskim i procesji fatimskiej na Ostrowie Tumskim uczestniczyli księża archidiecezji.

    „Nikt z nas nie jest kapłanem sam dla siebie. Święcenia przyjęliśmy we wspólnocie Kościoła i zostaliśmy posłani budować wspólnoty, dlatego dzień pokutny przeżywamy razem i chcemy wypowiedzieć nasze: »przepraszamy, prosimy i dziękujemy«” – pisał w liście do księży abp Józef Kupny. W homilii ks. Aleksander Radecki przypomniał słowa Grzegorza Wielkiego: „Pasterz niech będzie roztropny w milczeniu, a pożyteczny w mówieniu. Nie powinien rozgłaszać tego, o czym należałoby milczeć, ani zamilczać tego, co się powinno powiedzieć”. Kaznodzieja oświadczył, że grzechem kapłanów jest przede wszystkim indywidualizm posunięty do granic egocentryzmu i najzwyklejszego lenistwa, także duchowego. – Mam samochód, internet, telewizor na pół ściany, pieniądze, a po co mi brat kapłan? Grunt, by się jakoś urządzić, zabezpieczyć, zminimalizować każdy wysiłek. A tymczasem nieprzyjaciel, jak ryczący lew krąży i rozgląda się, kogo by pożreć. I jak widać, anoreksja mu nie grozi – skwitował ks. Radecki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Serwis specjalny

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      Reklama

      przewiń w dół