• facebook
  • rss
  • W górach, czyli bliżej Boga

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 31/2017

    dodane 03.08.2017 00:00

    Z inicjatywy wrocławskiego seminarium młodzież męska w Górach Stołowych rozeznawała swoje życiowe drogi podczas modlitwy i wędrówki.

    Obóz wędrowny dla młodzieży męskiej szkół średnich i studentów, organizowany przez Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu, miał charakter powołaniowy. Jego młodzi uczestnicy od 24 do 28 lipca poznawali zakątki Gór Stołowych (zdobyli najwyższy ich szczyt – Szczeliniec), ale nie tylko.

    Zwiedzili m.in. Skalne Miasto w Czechach, pokłonili się także Matce Bożej Królowej Rodzin w bazylice w Wambierzycach. Najważniejszym elementem każdego dnia była modlitwa: podczas Eucharystii, jutrzni czy komplety. – Wielką wartością tego obozu okazały się dla mnie rozmowy. Każdy dzielił się swoim świadectwem, ale także wątpliwościami i troskami. Wspólnie zawsze łatwiej wypracować rozwiązanie. Cieszę się, że mogłem doświadczyć tej otwartości na drugiego człowieka – mówi Tomasz Stuła. 22-letni student podkreśla, że pojechał w Góry Stołowe, ponieważ chciał poznać seminaryjny klimat i porozmawiać o swoim powołaniu. – Podczas wyjazdu najważniejsza dla mnie była wspólnota, którą zawiązaliśmy. Obóz to świetna okazja do spotkania z Chrystusem na górskich szlakach. Zachęcam wszystkich do udziału w następnych edycjach – zaprasza Paweł Potomski. 19-latek z Oleśnicy skończył liceum i zastanawia się nad wstąpieniem do seminarium. – Ten wyjazd na pewno bardzo mi pomógł w podjęciu decyzji. Nauczył mnie wsłuchiwać się w wolę Bożą – dzieli się P. Potomski. Wędrowcy codziennie słuchali konferencji, m.in. o tym, jak być dobrym ewangelizatorem w dzisiejszych czasach i że ta rola nie należy tylko do księży. – Najpierw powinniśmy dawać świadectwo swoim życiem o tym, że Jezus jest Panem i Zbawicielem, a dopiero potem nauczać. Jeśli człowiek sam doświadczy działania Pana Boga i Jego słowa, to każde zdanie wypowiedziane do drugiej osoby o wierze będzie autentyczne i przekonujące – mówi ks. Artur Stochła, opiekun obozu wędrownego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół