• facebook
  • rss
  • Artyści na wyciągnięcie ręki

    dodane 12.10.2017 00:00

    Z powodu silnego wiatru 8. Koncert na Tekach został odwołany, choć w rezultacie nie można tak tego określić.

    Parafrazując znany fragment z Pisma Świętego, można w tym przypadku powiedzieć, że kto wytrwa do końca, ten będzie zadowolony. Orkan Ksawery, który wieczorem 5 października dotarł na Dolny Śląsk, uniemożliwił przeprowadzenie plenerowego koncertu dla studentów. Do ostatniej chwili organizatorzy zmagali się z wichurą. Nie była to jednak walka przegrana. Podczas szybkiej burzy mózgów w Duszpasterstwie Akademickim Redemptor wyklarował się pomysł, na który zgodzili się zaproszeni muzycy. Naprędce zorganizowano kameralne spotkanie w pobliskim studenckim klubie Bajer.

    O godz. 20 na pytania publiczności odpowiadała Marta Kosakowska – Marika. Poruszyła temat swojego nawrócenia, które miało ogromy wpływ na jej ewolucję muzyczną. – Zmiana w mojej muzyce na bardziej refleksyjną, z wartościowymi treściami, przekazem, który daje do myślenia, nie była łatwa. Część fanów odwróciła się, ale zyskałam inną publikę, może poszukującą czegoś dojrzalszego, ambitniejszego – stwierdziła piosenkarka. Tłumaczyła, powołując się na swoje doświadczenie, że dla ludzi, którzy są poza Kościołem i są jego krytykami, czyjeś nawrócenie jest po prostu szaleństwem albo głupotą. Bardzo dużo osób sądzi, że gdy ktoś chce należeć do Kościoła, jest naiwny, albo robi to ze strachu przed piekłem. – Potrzebowałam tej zmiany. Jestem sobą i wyrażam to w muzyce. A dawna Marika, ta pierwsza dama polskiego dancehallu, ubierała się w zbroję. Nowa natomiast, od ostatniej płyty, pozwala sobie na bycie człowiekiem a nie cyborgiem, ma odwagę pisać, że cierpi, że coś czuje – opowiadała artystka. Podczas drugiego spotkania nadszedł czas na upragniony akcent muzyczny. Maleo Reggae Rockers zagrało kilka utworów na niewielkiej scenie, m.in. przebój „Alibi”. Był też czas na krótkie świadectwo. Lider zespołu Dariusz Malejonek opowiadał o swojej misyjnej działalności m.in. w Aleppo. – Kiedy zobaczyliśmy piekło, w którym Syryjczycy od 5 lat żyli w nieustannym strachu i zagrożeniu życia, myśleliśmy, że spotkamy tam ludzi zastraszonych, przygnębionych i smutnych. A okazało się, że oni są pełni siły, radości i wiary. Jeden z tamtejszych biskupów powiedział, że ta ziemia jest ochrzczona krwią, skąpana we krwi męczenników. A mimo to oni nie ustają w wierze – dzielił się lider zespołu. Podkreślał, że powinniśmy doceniać to, że nie musimy w Europie nadstawiać karku dla wiary. A chrześcijanie na Bliskim Wschodzie ryzykują swoim życiem. – Trzeba im pomagać. Ja jestem zwolennikiem pomagania na miejscu – stwierdził muzyk. Sam niedawno razem z innymi znanymi artystami wydał płytę „Nieśmiertelni”, z której dochód jest przeznaczany na pomoc ofiarom wojny w Syrii. Ostatnim akcentem niezwykłego wieczoru była niespodzianka – urodzinowy tort dla Maleo Reggae Rockers, przygotowany przez studentów z DA Redemptor. Wszyscy zebrani zaśpiewali zespołowi gromkie „sto lat” w 20-lecie ich muzycznej działalności, skosztowali słodkiego prezentu. Choć orkan Ksawery trochę popsuł plany organizatorom KnT, szybko minął, a wspomnienia z nietypowego wieczoru zostaną uczestnikom na długo. W końcu nie na co dzień tacy artyści grają dla kilkudziesięciu osób.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół