GN 20/2018 Archiwum

Zapobiega, leczy i smakuje

Z czego jest najlepszy miód? Z łyżeczki!

Wołowskie Koło Pszczelarzy liczy już ponad 50 członków. Należeli do niego mężczyźni, którzy pszczoły przywieźli z Kresów Wschodnich. Jeden z nich przetransportował owady na Ziemie Zachodnie w… skrzynce po amunicji. Specjaliści od pszczół nie tylko od lat dostarczają ludziom miód, ale starają się też spełniać misję edukacyjną, uświadamiając otoczenie, jak bardzo może pomóc człowiekowi złocisty pszczeli produkt. Od trzech lat modlą się razem na Mszy św. 7 grudnia, we wspomnienie swojego patrona – św. Ambrożego.

Nie najlepsza prasa

Piotr Oksanicz jest katechetą w wołowskich placówkach: Szkole Podstawowej nr 2 oraz Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego. Swoją przygodę z pszczelarstwem rozpoczął cztery lata temu. Nie chciał już kupować niesprawdzonego miodu z supermarketu. Obecnie ma tzw. pasiekę wędrowną. Wywozi swoich 20 uli „na pożytki”. To kosztowne i czasochłonne, ale rozszerza gamę zebranych miodów. Jak stwierdza, pszczelarze działają trochę jak Robin Hood. Pszczoła jest bardzo bogata, bo potrafi wytworzyć miód. Człowiek tego nie umie, wiec zabiera owadom ten złoty produkt. Na szczęście to im nie szkodzi. – Dzisiejsza pszczoła miodna miałaby w pewnym momencie nadprodukcję i nie przetrwałaby jej. Gdybyśmy nie odbierali miodu przez trzy lata, pszczoły by wyginęły – wyjaśnia Piotr. Od kiedy pracuje przy ulach, widzi, jak wiele krzywdzących mitów powstało wokół pszczół. – Kiedy ludzie na straganie czy na jarmarku słyszą o pszczołach, od razu mają negatywne skojarzenia. Tłumaczę konsekwentnie, że pszczoła nie atakuje, tylko się broni. Ona po użądleniu ginie. Gdyby atakowała człowieka bez powodu, gatunek by nie przetrwał – informuje Piotr Oksanicz. Mit agresywnego owada boli bartników, którzy najlepiej zdają sobie sprawę z roli pszczół w ekosystemie. – Podstawowym jej zadaniem nie jest dawanie miodu, ale zapylanie. Bez tego człowiek sobie nie poradzi. To stworzenia nastawione do nas przyjaźnie. Gdzie mogę, tam jeżdżę na spotkania i opowiadam, jak jest naprawdę. Odkąd się zaprzyjaźniłem z pszczołami, inaczej patrzę na świat, który mnie otacza, na przyrodę.

Apteka jest w ulu

Pszczelarze podejmują także ważne zadanie dotyczące edukacji ludzi w kwestii spożywania miodu. Większość bowiem traktuje pszczeli produkt jak zamiennik cukru do słodzenia herbaty. – To błąd. Miód w temperaturze powyżej 43 stopni zaczyna tracić swoje właściwości. Oczywiście, lepiej słodzić herbatę miodem niż cukrem, ale najlepiej miód spożywać w postaci czystej, bezpośrednio. Wielu mnie pyta: a z czego jest najlepszy miód? Z łyżeczki! Ja widzę właściwości jego działania na sobie i swoich najbliższych. Moja mama w ciągu 10–12 dni potrafi zjeść słoik miodu i odstawiła wiele leków – mówi Piotr Oksanicz. Zaznacza, że minimum dla zdrowej osoby dorosłej to łyżka stołowa dziennie. – O leczniczych działaniach miodu wiedzą najlepiej nasze babcie i przodkowie. To nie legendy. Miód to doskonały antybiotyk, który wzmacnia odporność. Wspiera regenerację organizmu po przebytych chorobach, dostarcza potrzebne cukry, łagodzi stres. Przyspiesza gojenie skóry. Można by długo wymieniać – oświadcza P. Oksanicz. Przyznaje, że społeczeństwo nie zna podstawowych danych. – W szkołach obowiązkowo powinno się organizować co najmniej jedno spotkanie w roku z pszczelarzem. Jako nauczyciel widzę tę potrzebę. Czasem do katechezy wrzucam kilka „pszczelarskich groszy” – mówi dolnośląski bartnik. Przypomina, że pszczoły produkują nie tylko miód, ale także zdrowy propolis, pyłek, wosk, pierzgę czy jad. – Najlepsza apteka jest w ulu. Warto poczytać sobie choćby o apiterapii – zachęca. Piotr ma swoją chrześcijańską filozofię pszczelarza. – Nie ma podejścia do ula bez modlitwy do Boga. Co ja mogę sam? Zdać się na rozum i na umiejętności, ale przychodzi moment, kiedy otwieram ul i nie wiem, o co chodzi. Nietypowych sytuacji, kiedy przyroda i pogoda płatają różne figle, nie brakuje. Wtedy warto oddać to w modlitwie Panu Bogu przez naszego patrona św. Ambrożego. Jeszcze mnie nie zawiedli –podsumowuje P. Oksanicz.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma