GN 20/2018 Archiwum

Niebo na poddaszu

– Nie obchodzimy rocznicy powstania naszej wspólnoty – mówią jej członkowie. Ważniejsza jest chwila, gdy w Dużym Domu zamieszkał najważniejszy Lokator i Gospodarz. Zwykły budynek stał się pałacem Króla.

Ludmiła i Władysław Puzanowscy długo marzyli, by żyć z Nim pod jednym dachem. Stało się to 21 listopada 1992 r., gdy do domowej kaplicy wprowadzony został Najświętszy Sakrament. Wspólnota powstała cztery lata wcześniej.

Szalone pragnienia

Wszystko zaczęło się od jakiejś usterki technicznej w częstochowskim domu Małych Sióstr Jezusa, zgromadzenia żyjącego duchowością bł. Karola de Foucauld i małej siostry Jezusa Magdaleny. O pomoc został poproszony Władysław, świeżo upieczony absolwent inżynierii sanitarnej. Najpierw trafił do sióstr sam, potem – z poślubioną w 1976 r. Ludmiłą. – Widzieliśmy, że siostry gdzieś raz po raz znikają. Czuliśmy, że ich dom ma jakąś tajemnicę – mówią, wspominając wyjątkową serdeczność mieszkanek. Dopiero po pewnym czasie małżonkowie poznali ten sekret. Siostry zaprowadziły ich do malutkiej kaplicy, gdzie trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. Dla młodej pary to było olśniewające doświadczenie. Wspominają ze wzruszeniem comiesięczne wyprawy do Częstochowy, by – po tygodniu pracy i męczącej podróży – spędzać noce twarzą w twarz z Jezusem, w ciszy Go adorując. Czy w życiu rodzinnym da się w jakiś sposób realizować taką formę modlitwy i życia, jaką poznali u małych sióstr? Kiedy mieli okazję spytać o to założycielkę zgromadzenia, s. Magdalenę, powiedziała: „Trzeba kupić duży dom”. Wydawało się to nierealne. Gdy jeszcze raz ją o to zapytali, powtórzyła: „Mówiłam przecież, że trzeba kupić duży dom”… – Pomyśleliśmy wtedy, że Francuz Polaka nigdy nie zrozumie, tak jak siostra zakonna młodego małżeństwa – wspominają z uśmiechem. A jednak, po latach szukania swojego miejsca w różnych wspólnotach, spotkali innych małżonków gotowych budować wspólnotę rodzin żyjących w jednym domu, z nadzieją, że będzie w nim również kaplica z Najświętszym Sakramentem. Pojawiła się możliwość założenia niewielkiej spółdzielni, wzięcia kredytu. Po pokonaniu niezliczonych trudności marzenie sprzed lat spełniło się. Duży Dom stanął przy ul. Jutrosińskiej 13–15 we Wrocławiu, na terenie franciszkańskiej parafii św. Antoniego na Karłowicach. Słowa s. Magdaleny okazały się prorocze.

Z rąk Matki

Ich życie określa „Ideał Wspólnoty”. W nim przywołane są m.in. słowa, jakie założycielka pisała do każdej z małych sióstr: „Zawierzam cię Matce Bożej, prosząc, byś przyjęła z Jej rąk maleńkie Dzieciątko Jezus, byś strzegła Go zawsze przy sobie i niosła poprzez świat, z Jego orędziem pokornego i ufnego zawierzenia, prostoty i ubóstwa, łagodności i pokoju, radości i miłości”. Małżonkowie dodali do tych słów coś, co jest specyfiką ich drogi: „Pragniemy, by orędzie to rozbrzmiewało w naszych rodzinach i z nich, poprzez promieniowanie dobra, było niesione światu”. Dzieciątko i Jego orędzie trafiają najpierw do rodzin, a stamtąd idą w świat. Każda z rodzin w Dużym Domu ma osobne mieszkanie, zachowuje autonomię swego familijnego życia. Łączy ich kaplica na poddaszu, gdzie codziennie przez wiele godzin trwa adoracja. Obecnie do wspólnoty należy 17 osób, mieszka ich jednak w Dużym Domu więcej (samych dzieci, niebędących członkami wspólnoty, jest 14). Bywa tu wielu przyjaciół, gości. Wśród tych, którzy w ostatnich latach dołączyli do mieszkańców, są Wanda i Radek (z ośmiorgiem dzieci) czy Ola i Rafał. Od czerwca mieszka w Dużym Domu Filip – Kolumbijczyk, który gościł tu w czasie ŚDM. Spodobało mu się. Zaczął studia na wrocławskiej politechnice. Podczas jubileuszowych obchodów o. Tomasz Tlałka, paulin, pobłogosławił ikonę Matki Bożej Jasnogórskiej napisaną przez Joannę Kościukiewicz. – Chcieliśmy, żeby znalazła się w naszej kaplicy, ale nie widzieliśmy dla niej odpowiedniego miejsca. Pewna osoba powiedziała nam: „Jeśli macie w sercu takie pragnienie, Matka Boża znajdzie sobie miejsce”. I tak się stało – wspomina pan Władysław. Znalazła sobie miejsce przy Synu. Ikona ostatecznie została umieszczona tuż przy figurce Dzieciątka Jezus, która znajduje się u stóp ołtarza. Kształt ikony nawiązuje do kształtu tabernakulum. Obok wizerunku znajduje się serce z krzyżem – mówiące o Jezusie – Miłości. – Drugie, wolne skrzydło ikony, to jakby miejsce dla nas – dodaje Ludmiła.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma