Modlitwa i praca. To nie Jezus łowił ryby, ale tylko z Nim połów jest udany

Z okazji zbliżającego się wspomnienia św. Josemaríi Escrivy członkowie i przyjaciele Opus Dei zgromadzili się na Mszy św. pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego w kościele uniwersyteckim we Wrocławiu.

W Eucharystii uczestniczyli także rodzice, nauczyciele i uczniowie szkół i przedszkola "Zdrój" oraz "Iskry", dziękując za miniony rok szkolny. Arcybiskup Kupny zachęcał zebranych do radości w przeżywaniu wiary i radosnego świadczenia o niej, a ks. Stanisław Urmański z Poznania, kapłan prałatury Opus Dei, mówił o znaczeniu pracy i modlitwy. Zauważył, że często znajdujemy się w sytuacji przyszłych apostołów - rybaków, którzy mimo włożonego wysiłku wyciągają z wody puste sieci. Nie widzimy owoców swojej pracy, starań, smuci nas odchodzenie ludzi z naszego otoczenia od Boga. Grozi nam pokusa zniechęcenia, zwątpienia w sens naszych wysiłków.

Święty Josemaría Escrivá de Balaguer (9.01.1902-26.06.1975) i jego przesłanie rzuca nowe światło na taką sytuację. - Jedną ze swoich homilii zatytułował znamiennym tytułem: "Namiętnie kochać świat" - przypominał ks. Stanisław. - Wszyscy chrześcijanie, jak Piotr, Jan, Andrzej, jesteśmy apostołami... Jezus Chrystus z wielką miłością powierzył nam zadanie przywrócenia świata Bogu. Nie patrzmy na przebieg historii jako na coś oddalonego od nas, o czym decydują inni. Byłoby to zlekceważeniem daru, jaki Bóg nam przyniósł - zauważył, zwracając uwagę, że przy cudownym połowie ryb to nie Pan Jezus łowił ryby. - W jakiejś mierze jest sprawcą tego cudownego połowu, ale do niego zaprasza uczniów - nie tylko apostołów, ale i uczniów naszych czasów. "Wypłyń na głębię" to słowa wypowiedziane do każdej, każdego z nas.

Kapłan podkreślił, że mniejsze czy większe porażki nie mogą tego przekreślić. Wskazał na wartość pracy, o której Księga Rodzaju mówi jeszcze przed opisem grzechu pierworodnego. Bóg powierza człowiekowi ogród Eden, który nie jest doskonały, ale ma w sobie możliwość rozwoju. Mówi: "Dbaj o niego". - Bóg patrzy na Adama, na apostołów, na każdego z nas z wielką ufnością. Dał ci wiele talentów. Mówi: "One są po to, byś opiekował się tą cząstką świata, tą cząstką ogrodu Eden, którą ci powierzyłem" - zauważył.

Podkreślił, że wszystko to dzieje się według Bożego, nie naszego planu. Odkrywać go możemy na modlitwie. Tam odkrywamy, co, gdzie, jak mamy robić. Sieci Piotra napełniają się rybami, gdy On otwiera się na dialog z Panem. Gdy wchodzimy w osobistą relację z Bogiem, możemy rozeznać - jaki dziś uśmiech mogę podarować bliźnim, w jaki projekt zawodowy, społeczny zaangażować się na Bożą chwałę.

Potrzeba i pracy (sieci same się nie napełnią), i modlitwy. - Potrzeba, aby wszyscy ochrzczeni mieli świadomość, że są Kościołem, członkami mistycznego Ciała Chrystusa, że nie są na marginesie Bożych pomysłów - podkreślał. - Jezus mówi do każdego z nas: "Wypłyń na głębię".

Modlitwa i praca. To nie Jezus łowił ryby, ale tylko z Nim połów jest udany   Abp Józef zachęcał do radości w przeżywaniu wiary. Agata Combik /Foto Gość Modlitwa i praca. To nie Jezus łowił ryby, ale tylko z Nim połów jest udany   Schola. Agata Combik /Foto Gość

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..