GN 47/2020 Archiwum

Gwiezdne przygody

Orszak Trzech Króli. Będzie jak w życiu: wezwanie do drogi, diabelskie pułapki, anielska pomoc. Radość wędrówki, groza walki i, miejmy nadzieję, szczęśliwy finał u stóp Pana Jezusa – którego 6 stycznia w naszej diecezji prawdopodobnie odegra dwóch Antonich.

Pan Witold udostępnia dla Królów swoje dwa konie; przewidziany jest ponadto udział wielbłądzicy z prywatnego minizoo z okolic Antonina. W przedsięwzięcie zaangażowała się gmina Dobroszyce. Prawdopodobnie będą obecne zespoły śpiewacze z Bierutowa i Dobroszyc. – Można powiedzieć, że w orszak włączają się mieszkańcy z terenu dawnego Księstwa Oleśnickiego – mówi pan Krzysztof. Wędrujący oleśniczanie spotkają się po drodze z Aniołem, będzie ich kusić zainscenizowana przez gimnazjalistów „Republika przyjemności”, dalej natkną się na Dwór Heroda i będą świadkami walki dobra ze złem w wykonaniu uczniów. Na rynku, przy stajence, zabrzmią połączone głosy chórów. Wielki pochód za gwiazdą współtworzą wszystkie miejscowe szkoły i przedszkola, choćby przez przygotowywanie strojów, koron. Ewa Grab, dyrektor Przedszkola nr 4, wspomina, że pierwsze przygotowania zaczęły się już w listopadzie. – W ramach odbywających się wtedy u nas tzw. Koncertów Jesiennych zachęcaliśmy do wzięcia udziału w orszaku. Prowadziliśmy rozmowy z dziećmi o Trzech Królach – kim byli, jaka była ich rola – mówi. 18 grudnia odbyły się w oleśnickim MOKiS-ie wielkie jasełka z udziałem dzieci, rodziców i wszystkich 33 pracowników Przedszkola nr 4. Wielka sala wypełniła się po brzegi. Jest nadzieja, że zachęcone sukcesem anielskie chóry – złożone z małych i dorosłych mieszkańców nieba – podążą za Mędrcami. – Z okazji jasełek przygotowaliśmy stroje, które chcemy wykorzystać także w czasie orszaku. Przedtem robiliśmy w przedszkolu specjalne warsztaty dotyczące anielskich skrzydeł, potrzebnych w dużej ilości – wspomina pani dyrektor, dodając, że dzieci, pytane, która postać w jasełkach podobała im się najbardziej, wskazywały zwykle tę graną przez swojego rodzica… – Orszak ukazuje duchową drogę człowieka. Pobudzony do czynienia dobra wyrusza w życie, ale dotyka go zniechęcenie, potrzebuje potwierdzenia swojego wyboru (rola Anioła); diabły próbują sprowadzić go na inną drogę. Spotyka też różnych władców, rządzących, którzy – jak Herod – chcieliby swoje prawa ustanowić nad Bożym prawem – mówi pan Krzysztof. – Samo życie. Jedno jest pewne: gwiazda prowadząca do Betlejem wyjdzie tego dnia na ulice i zaświeci każdemu. Kto ruszy w drogę, dołącza do królewskiej rodziny. Korony czekają.•

Świadectwo i świętowanie

Krzysztof Hnatio – Chcemy, by orszak integrował społeczność lokalną wokół wartości chrześcijańskich i polskiej tradycji, w którą wpisane jest m.in. wspólne, rodzinne kolędowanie. Uroczystość Objawienia Pańskiego należy do najstarszych chrześcijańskich świąt, obchodząc ją tak uroczyście, wracamy do źródeł. Zwieńczeniem orszaku jest publiczne oddanie czci Świętej Rodzinie, Bogu. Chrześcijanie, katolicy, powinni być dumni ze swojej wiary, nie wstydzić się publicznie pokazać, że należą do społeczności ludzi wierzących. Orszak to bardzo radosne wydarzenie; przy okazji ma także swój wymiar artystyczny, przypomina wielki teatr na ulicach miasta. Osoby niewierzące mogą dzięki temu także spotkać się z przesłaniem, jakie niesie chrześcijaństwo, z wyrosłą z niego kulturą.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama