Nowy numer 2/2021 Archiwum

Pomocny Wrocław

Ukraina. Gdy walki ustały, nie skończyło się cierpienie tych, którzy narażali życie. W polskich szpitalach, także w stolicy Dolnego Śląska, pomoc otrzymali najciężej ranni. Nadal potrzeba naszej modlitwy i wsparcia dla poszkodowanych.

– Czujemy się szczególnie zobowiązani do modlitwy i postu w intencji pokojowego rozwiązania konfliktu oraz za zamordowanych w czasie demonstracji również dlatego, że w naszych murach do kapłaństwa przygotowuje się kleryk Andrij Pidlubnyj z Ukrainy – mówi dziekan alumnów, kl. V roku Wojciech Buźniak. – W Ewangelii czytamy, że są takie złe duchy, które można pokonać tylko modlitwą i postem. Nie wiem, w jaki sposób Pan Bóg wykorzysta podjętą ofiarę, ale jestem przekonany, że ona zmienia nasze myślenie – mówi ks. Aleksander Radecki, ojciec duchowny MWSD. – Ukraińcy to przecież nasi sąsiedzi. Tam mieszkają nasi krewni, tam pracują nasi znajomi kapłani. My Polacy wiemy dobrze, jakie znaczenie ma każdy przejaw pamięci, solidarności i pomocy, gdy walczy się o wolność – zauważa kapłan, który w kontekście sytuacji za naszą wschodnią granicą stara się przypominać klerykom, że jeszcze nie tak dawno podobne wydarzenia działy się w naszym kraju.

O modlitwę oraz post w intencji tych, którzy zginęli podczas protestów, ich rodzin, rannych oraz osób niosących pomoc, oraz o pokój na Ukrainie prosi również abp Józef Kupny. – Ksiądz arcybiskup sugeruje także, by nie czekać na oficjalnie ogłaszane dni modlitw, ale w swoich prywatnych rozmowach z Bogiem prosić o pokój za wschodnią granicą – mówi ks. Rafał Kowalski, rzecznik metropolity.

Każdy może pomóc

Numery kont wrocławskiej zbiórki publicznej: 51144011850000000006764697 (PLN); 32144011850000000010243459 (EUR); 63144011850000000010243483 (USD). W sprawie pomocy poszkodowanym można też kontaktować się z Maciejem Makulskim z Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu. Kontakt: kwu@kew.org.pl, tel. 691 849 726 lub 71 342 16 81, w. 26.

Bez nienawiści

Andrij PidlubnyJ, ukraiński kleryk IV roku MWSD we Wrocławiu

– Mam 21 lat i jestem patriotą, więc sprawy mojego kraju leżą mi mocno na sercu. Za pośrednictwem internetu śledzę na bieżąco wydarzenia na Ukrainie. Dzięki znajomym dociera do mnie nawet więcej informacji, niż przekazują media. Często też dyskutuję z ukraińskimi księżmi mieszkającymi we Wrocławiu. Od momentu, kiedy moi rodacy zaczęli gromadzić się na Majdanie, podjąłem modlitwę w ich intencji oraz za mój kraj. Mimo że przebywam daleko od Kijowa, postanowiłem, iż będę wspierał ich właśnie w ten sposób. Od trzech miesięcy poszczę, nie jedząc mięsa. Codziennie odmawiam tradycyjną ukraińską modlitwę o pokój i jedność w narodzie. Proszę również o nawrócenie dla niewierzących. Zachęcam i proszę o modlitwę polskich kleryków. Staram się, aby sprawa Ukrainy pojawiała się podczas wspólnotowych modlitw w kaplicy seminaryjnej, co spotyka się z życzliwym odzewem. Pamiętam, że okresie świąteczno-noworocznym, gdy mogłem pojechać do domu, pod Lwów, na Majdanie zrobiło się spokojniej. Mimo to przeczuwałem, że to jeszcze nie koniec. Przełomowe okazały się ustawy przyjęte przez parlament, pozwalające sądzić opozycjonistów nawet bez ich obecności na sali sądowej. Oprócz tego wprowadzono przepisy ograniczające swobodę poruszania się, których celem było uniemożliwienie dotarcia protestujących na Majdan. Wstrząsające dla mnie były pierwsze doniesienia o ofiarach śmiertelnych. Nie mogłem pogodzić się z tym, że Ukraińcy strzelają do siebie. Z drżącym sercem oglądałem relacje filmowe z toczących się walk. Mam świadomość, że gra toczy się o naszą niepodległość. Nie czuję nienawiści, natomiast wiem, że jako naród nie możemy zrezygnować z walki o wolność – zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną. Mamy prawo i obowiązek zatroszczyć się o to, aby mieć takie same prawa jak inne suwerenne narody.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama