Nowy numer 48/2021 Archiwum

Przyjaźń ze Światłem w środku

We wrześniu minęło 40 lat od powstania Kręgu Rodzin prowadzonego we Wrocławiu przez państwa Wiesławę i Lecha. Grupa o rekordowym stażu w październiku spotkała się po raz czterechsetny.

U jej początku znalazły się słowa ks. Franciszka Blachnickiego: „Dzielcie się Słowem jak chlebem”. Taką dedykację napisał sługa Boży Wiesławie i Lechowi w Piśmie Świętym, podarowanym im na zakończenie rekolekcji w Krościenku w 1981 roku. „Posyłam was” – dodał, wręczając Biblię. Posłanie przyjęli. Wkrótce potem po raz pierwszy w ich domu zgromadzili się małżonkowie skupieni wokół kart Ewangelii i światła Chrystusa. Pośrodku kręgu jest zawsze On – symbolizowany przez świecę, którą na początku spotkania zapala gospodarz domu.

Więzi silniejsze od naturalnych

Wspomniane rekolekcje oazowe dla rodzin odbywały się w Krościenku w 1981 roku. 45 rodzin. Ogromne kręgi żółtego sera dostarczone przez zaprzyjaźnionego pastora ze Skandynawii. Wędrówki po Pieninach. Konferencje głoszone na szlaku przez ks. Jerzego Bajdę… Państwo Wiesława i Lech przechowują w sercu mnóstwo barwnych wspomnień z tamtego wyjazdu. Tuż po nim zainaugurowali w swoim domu spotkania małżeńskie.

Przygotowania do tej chwili rozpoczęli dużo wcześniej. – Przez rok uczestniczyliśmy w spotkaniach kręgu prowadzonego w parafii katedralnej przez Zuzannę i Henryka – wspominają. Korzenie nowej grupki, powstałej w 1981 roku, związane są z Ruchem Światło−Życie. Po kilku latach zaczęła ona funkcjonować niezależnie od oazy jako Krąg Rodzin – mała wspólnota małżeństw połączonych więzami wiary i przyjaźni, ludzi zaangażowanych w życie Kościoła na różne sposoby (m.in. przez działania w Arcybiskupim Komitecie Charytatywnym, pracę w poradnictwie rodzinnym, w ruchach kościelnych). – Zawsze dbaliśmy o to, by w naszych spotkaniach uczestniczył ksiądz – mówią, wspominając kolejnych kapłanów towarzyszących małżonkom. Od wielu lat do kręgu przynależy ks. Stanisław Pawlaczek.

– Człowiekowi są potrzebni inni ludzie. Tak już nas Pan Bóg wymyślił – mówi kapłan. – Każdy trochę inaczej myśli, przeżywa, doświadcza czegoś. Warto konfrontować swój sposób myślenia z innymi. Nie bez znaczenia jest też zwykła radość bycia ze sobą, nie wspominając o mocy wspólnej modlitwy, duchowym wspieraniu.

– Człowiek jest istotą społeczną. Dobrze jest mieć grono osób, które w podobny sposób patrzą na rzeczywistość, z którymi możesz porozmawiać o wierze, ale i o polityce, o sytuacji na świecie. W Kręgu zaspokajamy potrzebę formacji, ale też zwykłe potrzeby towarzyskie – podkreśla Lech.

Jak to się robi

– Spotykamy się zwykle w trzeci poniedziałek miesiąca o 18.00, oprócz wakacji – tłumaczy pani Wiesława. – Gromadzimy się rotacyjnie w mieszkaniach poszczególnych małżeństw, a czerwcowe, przedwakacyjne spotkanie od 10 lat wiąże się z wyjazdem. Udajemy się wtedy zwykle do któregoś z sanktuariów maryjnych. Ksiądz Stanisław odprawia dla nas Msze św., modlimy się, rozmawiamy.

W całej 40-letniej historii kręgu tylko dwa spotkania nie odbyły się w planowanym czasie z powodu zawirowań związanych z epidemią.

Obowiązują jasne zasady co do kształtu spotkań. Na stole pojawiają się herbata, kawa, ciasto i owoce. Nic więcej. – Jeśli w jakimś domu podano by choćby kanapki, kolejna rodzina mogłaby poczuć się zobowiązana do przygotowania czegoś „ekstra” i z czasem nasze spotkania stałyby się uciążliwe, wymagające długich przygotowań. Nie chcieliśmy tego – wyjaśniają.

Na początku spotkania, po zapaleniu świecy, następuje modlitwa, odczytanie Ewangelii z danego dnia i komentarza do niej. – Chwilę rozmawiamy, dzielimy się informacjami. Czasem pojawiają się sprawy wymagające omodlenia, na przykład choroba kogoś bliskiego – mówi pani Wiesława. – Korzystamy z różnych wykładów dotyczących Pisma Świętego, Eucharystii. Zwykle gospodarze danego spotkania przygotowują coś, co uznają za ważne, cenne, czym żyją. Dziś na przykład Leszek przygotował wywiad z Gerhardem Ludwigiem Müllerem, ja z kolei postanowiłam zaprezentować książkę, którą uważam za bardzo wartościową: „Wdzięczność. Jak dziękowanie Bogu za wszystko może odmienić nasze życie” (autorstwa Susan Muto).

Spotkanie zwykle kończy się o 21.00 Apelem Jasnogórskim.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama