Maciek należał do załogi „Daru Młodzieży”, który w styczniu dotarł do Panama City. Na statku był przez 3 miesiące, ale Światowe Dni Młodzieży skończyły się dla niego, zanim jeszcze na dobre wystartowały.
Maciej Walendzik powoli staje się wilkiem morskim. Powoli, bo przed nim jeszcze wiele nauki na Uniwersytecie Morskim w Gdyni. – Studiuję nawigację. Docelowo chciałbym być marynarzem – mówi. To marzenie nie jest może bardzo wyjątkowe, choć dla kogoś, kto całe dzieciństwo i młodość spędził ok. 400 kilometrów od morza, na pewno jest niezwykłe. Coś jest jednak na rzeczy, bo chłopak pochodzi z Brzegu Dolnego. Nazwa miejscowości zobowiązuje...
Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści