Nowy numer 16/2018 Archiwum

Chłopaki nie mażą

Ta akcja to wyraz zdrowej złości na niszczenie elewacji przez tzw. grafficiarzy. By zamalować wszystkie „rysunki” na kamienicach przez nas administrowanych, musielibyśmy przeznaczyć kilkaset tysięcy złotych – tłumaczy sens nowej inicjatywy Urszula Hamkało, rzecznik Zarządu Zasobów Komunalnych.

Dodaje przy tym, że ZZK ma w swojej administracji tylko część wrocławskich budynków, więc gdyby ktoś chciał zrobić porządek w całym mieście, koszty byłyby o wiele wyższe. – I to tylko przez nierozwagę młodych ludzi, chęć popisania się. My, zarządcy budynków, mówimy wprost: to jest wandalizm – ocenia. Tę opinię potwierdza także asp. Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy KWP we Wrocławiu. – Tworzenie graffiti nawet w formie artystycznej, ale bez zgody właściciela obiektu nadal pozostaje naruszeniem norm prawnych i podlega karze – tłumaczy i dodaje: – Za zniszczenie mienia grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 5.

Walka trudna, ale możliwa

Wrocław to piękne miasto, bogate w zabytkowe kamienice. Magistrat powoli, wielkim nakładem sił i środków remontuje je, stopniowo przywracając im dawny blask. – Koszt remontu jednej kamienicy może wynosić nawet 1,5 miliona złotych – przypomina U. Hamkało. Czasami wystarczą trzy miesiące, a nowe elewacje są zniszczone. Najprostszym i najszybszym sposobem naprawy jest ich ponowne pomalowanie. Jednak koszt odnowienia 1 mkw. sięga 100 zł.

A gdy grafficiarz naznaczy sprayem zabytkową stolarkę lub bramę, koszt jest jeszcze wyższy. Można także pokryć elewacje specjalnym środkiem antygraffiti. Ale ten zabieg wymaga wyższych nakładów finansowych. – Zamiast remontować nowe kamienice, naprawiamy szkody – wyjaśnia rzecznik ZZK. – Staramy się jednak to robić, ponieważ wiemy, że pojawienie się jednego napisu błyskawicznie skutkuje pojawieniem się kolejnych. Jakby pozostawienie znaku było przyzwoleniem dla kolejnych „artystów”, pokazaniem, że tu nikt im nie zwróci uwagi, nie potępia ich czynu. A na to się nie godzimy – podkreśla stanowczo. Ulica Popowicka we Wrocławiu. Tu pomalowany jest garaż przylegający do budynku. „Malarze”, korzystając z dachu, zrobili rysunki również na ścianie bloku. Oznaczony jest także budynek po przeciwnej stronie ulicy oraz pawilon ze sklepami z wyposażeniem łazienek. Eleganckie kafle wyeksponowane są na tle pobazgranej ściany. – Nie mamy już siły do walki z grafficiarzami ani pomysłu na nią – rozkłada bezradnie ręce właściciel sklepu. – Ile razy możemy zamalowywać te napisy? – pyta retorycznie. – Wbrew obiegowym opiniom grafficiarze nie są bezkarni – tłumaczy asp. P. Petrykowski. Kilka tygodni temu policjantom udało się zatrzymać 21-latka, któremu udowodniono pozostawienie znaku na elewacjach w 90 miejscach na terenie Wrocławia! Oszacowano, że straty powstałe wskutek jego działalności sięgnęły 86 tysięcy złotych. Sąd orzekł wobec niego karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, przydzielił kuratora sądowego oraz zasądził naprawienie wyrządzonych szkód w ciągu dwóch lat. Policjant przytacza podobne historie z Jeleniej Góry, Jawora czy Dzierżoniowa.

Widzisz – reaguj

Aby pomóc policji, zarządcy i administratorzy budynków sporządzą fotografie wszystkich zniszczeń. Tak powstanie swoista mapa rysunków. Pomoże zidentyfikować sprawców i udowodnić im dokonane zniszczenia. – To często młodzi ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy z wyrządzanych szkód – zaznacza U. Hamkało, a asp. P. Petrykowski podaje przykład 18-latka z Jawora, który złapany przez policję, mówił, że „to jest jego hobby”, a on sam codziennie przechodził obok pomalowanych przez siebie budynków, „by je podziwiać”, jak tłumaczył. – Do takich osób adresowana jest nasza akcja „Chłopaki nie mażą” – wyjaśnia rzecznik ZZK. – Chcemy apelować do ich rozsądku, uświadomić im, by zastanowili się, zanim chwycą za pędzel czy spray. Chcemy także uwrażliwiać mieszkańców Wrocławia, by reagowali i zgłaszali akty wandalizmu służbom porządkowym. Często wystarczy zwrócić uwagę grafficiarzom. Ci niechętnie chodzą tam, gdzie nie mają spokoju, przyzwolenia na swoje czyny. Jeśli będziemy działać razem, szanse, by Wrocław stał się czystym miastem, są duże.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma