• facebook
  • rss
  • Świątniki przyciągają

    dodane 15.08.2013 00:15

    Mała wioska na Dolnym Śląsku na dwa dni stanie się stolicą dla… kochających Kresy.

    Kiedy dwa lata temu przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej poprosili ks. Zbigniewa Słobodockiego, proboszcza parafii pw. św. Józefa w Nasławicach, na której terenie leży wieś Świątniki, o pomoc w zorganizowaniu spotkania dla dawnych mieszkańców Wołynia, nikt nie spodziewał się, że w bardzo krótkim czasie wiadomość o tym wydarzeniu przyciągnie na Dolny Śląsk ludzi z całej Polski, a także spoza granic naszego kraju. Argument był jeden: to właśnie do Świątnik został po wojnie przywieziony obraz Matki Bożej Bolesnej z Niewirkowa. Starsi mieszkańcy wspominają, przekazywane przez rodziców opowieści, że w czasie ataku banderowców spora grupa Polaków schroniła się w niewirkowskim kościele.

    Pomimo kilkudniowego oblężenia oraz wielu prób podpalenia świątyni Ukraińcy wycofali się, a miejscowa ludność szybko uznała, iż jej ocalenie to kolejny cud za wstawiennictwem Matki Bożej. – Do tego kościoła ludzie pokonywali dziesiątki kilometrów, by uczestniczyć w odpuście – mówią dawni mieszkańcy Niewirkowa, dodając, że głośno było wówczas o cudach, które dokonywały się przed wizerunkiem Pani Niewirkowskiej. Wiele się nie zmieniło. Matka Boża wciąż przyciąga tłumy, tyle że nie do Niewirkowa, a do Świątnik. W miejscowym kościele pojawiają się współczesne wota, które są wyrazem wdzięczności za otrzymane łaski. Kolejnego „najazdu” wioska spodziewa się 14 i 15 września, kiedy po raz trzeci odbędzie się Spotkanie Miłośników Wołynia. – W ubiegłym roku było ponad 700 osób. Tym razem spodziewamy się nawet tysiąca – mówi ks. Zbigniew, dodając, iż od samego początku to mieszkańcy jego parafii zapewniają wyżywienie wszystkim uczestnikom. – Już dziś gospodynie, lepiąc pierogi na obiad, robią więcej i mrożą z przeznaczeniem dla kresowej kuchni – dopowiada z uśmiechem. W czasie uroczystości obok świątyni zostaną posadzone dwa dęby przywiezione z Kresów. – Rosły niedaleko cmentarza w Lewaczach – tłumaczy Andrzej Patuszyński z Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej. – Można powiedzieć, że podobnie jak inne drzewa szumiały tym, których groby pozostały na różnych nekropoliach za naszą wschodnią granicą – dodaje. Zwraca przy tym uwagę na ogromną potrzebę takiego miejsca jak Świątniki, które będzie jednoczyło rozsianych po świecie dawnych mieszkańców Kresów. – Dziś przeradza się to w wielkie przedsięwzięcie logistyczne i gdyby nie fakt, iż nasze skromne towarzystwo skupia ludzi, którzy są wielkimi pasjonatami, trudno by było każdego roku je podejmować – mówi, dodając, że sam nic nie ma wspólnego z Kresami. – Może poza tym, że je kocham – dopowiada.

    Każdy jest zaproszony

    Organizatorzy III Ogólnopolskiego Spotkania Miłośników Wołynia zapraszają wszystkich, którym bliskie są Kresy, do wspólnego świętowania. Rozpocznie się ono 14 września o 12.00 Mszą św. pod przewodnictwem kard. Henryka Gulbinowicza. Następnie odbędzie się uroczysty Apel Pamięci z uczestnictwem pododdziałów honorowych Wojska Polskiego i Policji oraz koncerty patriotyczne, występy zespołów regionalnych i kresowa biesiada.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół