• facebook
  • rss
  • Pan Marcin wrócił! Najpiękniejszy prezent...

    Agata Combik

    dodane 19.01.2014 16:04

    Sklejone serce – uczestnicy odpustu ku czci św. Pawła z Teb cieszyli się nim nie tylko w czasie dziecięcych jasełek.

    Credo w czasie przedpołudniowej odpustowej Mszy św. u wrocławskich paulinów tym razem zabrzmiało inaczej niż zwykle. Wypowiadał je – mocnym, zdecydowanym głosem – tylko jeden człowiek: pan Marcin. Tym aktem, publicznym wyznaniem wiary, przypieczętowywał swój pełny powrót do wspólnoty Kościoła katolickiego.

    – Otrzymałem najpiękniejszy prezent imieninowy, jaki można sobie wyobrazić – mówił o. Mariusz Tabulski, proboszcz paulińskiej wspólnoty, który po wypowiedzeniu przez pana Marcina wyznania wiary, serdecznie go uściskał. Mężczyzna pamięta smutek kapłana, wobec którego przed 18 laty dokonał formalnego wystąpienia z Kościoła. Teraz, powracając, stał się przyczyną wielkiej radości wszystkich uczestników odpustu.

    – Straciłem wiarę w bóstwo Chrystusa – wspomina. – A jednak stopniowo ją odzyskiwałem. Iskierka się tliła… Moje poglądy w kwestiach moralnych były zresztą zgodne z nauczaniem Kościoła. Widziałem, do czego prowadzi odejście od nich w Europie Zachodniej. Wielkim przeżyciem był dla mnie także chrzest dziecka…

    Trudno w kilku słowach opisać stopniowy powrót pana Marcina, ale chyba nigdy w paulińskiej świątyni nie było piękniejszego odpustowego daru.

    Błogosławieństwo dzieci   Błogosławieństwo dzieci Agata Combik /GN W czasie przedpołudniowej Eucharystii homilię wygłosił ks. Aleksander Radecki z wrocławskiego seminarium duchownego. Przypominając radykalizm życia św. Pawła Pierwszego Pustelnika, patriarchy zakonu paulinów, mówił o naszym spotkaniu z własną słabością. Przywołał rozróżnienie papieża Franciszka między człowiekiem grzesznym i słabym, a zepsutym. – To ktoś, kto dorabia ideologię do własnego postępowania, sprowadza prawdy wiary do poziomu własnego życia – mówił o tym drugim przypadku. – My, ludzie wiary, nie stoimy na straconych pozycjach, nie musimy zginąć po wyjściu z tej świątyni – dodał, wspominając o „Bożej zbroi” opisywanej w liście do Efezjan. – Wprawdzie kruki nie przyniosą nam mięsa i chleba jak Eliaszowi; woda z potoku nie zaspokoi naszego pragnienia, ale tu, ze stołu Słowa i Eucharystii możemy zaczerpnąć pokarm na życie wieczne. Nie wyjdziemy wtedy z tej Mszy św. ani bezradni, ani słabi, ani nieuzbrojeni wobec czekających nas nieuchronnie przeciwności.

    Na zakończenie kolejnej Mszy św. dzieci otrzymały specjalne błogosławieństwo i obdarowane zostały „owocami pustyni”, a mali aktorzy z przedszkola im. Jana Pawła II wystąpili z jasełkami.

    W kościele przy ul. św. Antoniego we Wrocławiu rozpoczyna się bezpośrednie przygotowanie do ogłoszenia świątyni Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. W dziewięć kolejnych śród o 17.30 odprawione zostanie specjalne nabożeństwo oraz Msza św. z udziałem wiernych-pielgrzymów z dekanatu.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół