• facebook
  • rss
  • Gender urodziło się w klasztorze

    ks. Rafał Kowalski /WKS

    dodane 01.03.2014 19:11

    Nie wiem, czy moje odkrycie można nazwać epokowym. Jeśli nie - wierzę, że przynajmniej będę miał swój wkład w rozwój słynnej dziś już w świecie nauki: gender studies. Okazuje się, że jej początków wcale nie należy upatrywać w USA wieku XX, ale na Dolnym Śląsku, kilkaset lat wcześniej.

    Podobno na sto osób wypowiadających się na temat - jak chcą jedni: "teorii", a inni "ideologii" - gender przypada może jedna, która coś o niej wie. Żeby nie być dyletantem sięgnąłem do tekstu minister Agnieszki Kozłowskiej Rajewicz. To według Pełnomocnika (czy Pełnomocniczki?) Rządu ds. Równego Traktowania "gender odnosi się do równego traktowania kobiet i mężczyzn", a postulat równości kobiet i mężczyzn jej zdaniem nie oznacza kwestionowania różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami. Jak przekonuje, chodzi jedynie o równość wobec prawa, dostępu do dóbr, usług, przywilejów, awansu, równej płacy za pracę tej samej wartości.

    I nagle olśnienie: "Bzdury gadają ci, którzy uważają, że definiującą gender książkę napisała dopiero w 1990 r. Judith Butler". Podwaliny pod tę dziedzinę kładziono w Henrykowie na przełomie XIII i XIV w., a ojcem teorii trzeba nazwać czeskiego rycerza Boguchwała. To on, wypowiadając do swojej żony słowa "Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj", co można uwspółcześnić: "Daj, niech ja pomielę na żarnach, a ty odpoczywaj", rozpoczął walkę o równouprawnienie i obalanie stereotypów. Zrozumiał, że fakt, iż jego żona urodziła się kobietą, wcale nie oznacza, że tylko jej przynależy zajęcie pracy przy mieleniu zboża. On przełamał sztuczny podział na to, co męskie i to, co żeńskie i wskazał, że zarówno męskość, jak i kobiecość stoją na jednym poziomie. Proszę państwa: to Księga Henrykowska jest najstarszym zapisem walki z nierównym traktowaniem mężczyzn i kobiet, a zatem gender narodziło się w klasztorze.

     


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • wacia
      04.03.2014 09:29
      ale śmieszne..., "to Księga Henrykowska jest najstarszym zapisem walki z nierównym traktowaniem mężczyzn i kobiet, a zatem gender narodziło się w klasztorze.',,,,
      I to jest włąśnie ta manipulacja, to księga JESt w klasztorze, a zdanie wypowiedział MĄZ do ŻÓNY, więc jak to>>>ZAkonnik MĄZ do zakonnicy ŻÓny to powiedział??????OD kiedy to w klasztorze mieszkali sobie mąż i Żonka?????
      Oj, to gender chodzi wam po głowie.....a skonczy się tak szybko jak się zaczęło====> Jak jakiś "mądry" biskup uczepi sie znowu jakiegoś ruchu ludzi, spoza kościółka.....
      doceń 28
    • wacia
      04.03.2014 18:40
      oj halinkaa, halinkaa , halinkaaa maja.....nie znasz się na zartach??czy tez czerpiesz swoja wiedzę o księdze henrykowskiej z wikipediii CHodziło przecież o ....ciągłe zajmowanie
      sie"nieswoimi"sprawami, w tym przypadku o nieszczęsne gender==co ma kler do gender???Mało jest spraw teologicznych, zbliża sie Wieliki Post, ,,,po co kłaśc ludziom do głów jakieś gender???czy to mnie zbliży bardziej do zbawienia mej duszy????Poza tym, nie szargajmy cudzych nazwisk, jeśli juz to podeprzyjmy sie "w ferworze" raczej swoim naźwiskiem
      doceń 32
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół