• facebook
  • rss
  • Kościół na górze

    dodane 03.04.2014 00:00

    Zdewastowane wnętrze świątyni na Ślęży powoli odzyskuje blask. Trwają intensywne prace mające na celu przywrócenie pełnej funkcjonalności obiektowi.

    Zamiast podłogi – archeologiczne wykopalisko. Kilka metrów dalej przedsoborowy ołtarz i prosty krzyż. Wszystko za zamkniętymi drzwiami. Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny na Ślęży jest niedostępny dla tych, którzy podejmują trud wejścia na szczyt od 8 lat.


    Na ratunek


    Wkrótce sytuacja ma się zmienić. Od roku trwa remont, dzięki któremu wewnątrz znów odprawiane będą Msze św. Prace są bardzo zaawansowane, ale opiekun miejsca, ks. Ryszard Staszak, proboszcz ze znajdujących się u podnóża góry Sulistrowic, broni się przed podaniem konkretnej daty oddania kościoła do użytku.

    – To zależy od wielu czynników, również finansowych – tłumaczy. Dlaczego stan budynku jest tak dramatyczny? W 2004 r., zaledwie 4 lata po ostatniej renowacji świątyni, do jej wnętrza weszli archeolodzy. Zerwano podłogę, pod którą przeszukiwano ruiny istniejących w tym miejscu budowli. Wykopaliska zostały przerwane po dwóch latach ze względu na... brak funduszy. Po „pracy” fachowców pozostało pobojowisko.
Zakres podjętych prac jest 
ogromny i przede wszystkim konieczny. Niszczejący od kilku lat budynek groził do niedawna zawaleniem. – Na początek zajęliśmy się schodami prowadzącymi do kościoła. Rosła na nich trawa, a nawet małe drzewa – mówi proboszcz z Sulistrowic i cieszy się, że udało się szybko je naprawić. Kolejnym bardzo istotnym krokiem było doprowadzenie do świątyni prądu. – Dzięki temu mogliśmy się zająć spawaniem konstrukcji, która jest stelażem dla przyszłej podłogi – dodaje. Podkreśla przy tym, że ubiegłoroczne plany udało się zrealizować zgodnie z planem.


    Atrakcje pod podłogą


    Robotnicy wrócili na Ślężę po zimowej przerwie, by zająć się kościelną wieżą. – Jest ona w katastrofalnym stanie. Musimy ją zabezpieczyć. Wszystko jest zmurszałe. Potrzeba wstawić nowe krokwie i przykryć dach blachą miedzianą – tłumaczy ks. R. Staszak. Zapewnia, że mimo ogromu pracy remont wieży uda się przeprowadzić do końca roku. Wtedy też obiekt zostanie udostępniony turystom jako punkt widokowy.
Równolegle będą prowadzone prace przy zabezpieczaniu wykopaliska archeologicznego i układaniu nowej podłogi. – Najlepiej byłoby całkowicie wyłożyć ją szkłem, by każdy mógł zobaczyć odkryte przez archeologów podświetlone relikty i pozostałości pierwotnego kościoła romańskiego. Niestety, nie stać nas na to – zaznacza. Większość powierzchni będą stanowiły więc płyty betonowe, a tylko kilka miejsc zostanie przeszklonych. Po ułożeniu podłogi zacznie się instalacja nowego ołtarza. – Zamierzamy go oprzeć na trzech kamiennych krzyżach pokutnych – opowiada.


    Zanim zostaną ukończone prace przy kościele, Msze św. na szczycie są odprawiane przy ołtarzu polowym w każdą niedzielę o godz. 14.

    Więcej wiadomości o remoncie kościoła oraz o rozprowadzanych medalach cegiełkach na: www.sleza.info.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół