• facebook
  • rss
  • Dwa światy oko w oko

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 04/2015

    dodane 22.01.2015 00:15

    Szereg spotkań o różnej formie: wykład, warsztaty, debata czy modlitwa pokazały ważne wspólne dziedzictwo duchowe judaizmu i chrześcijaństwa.

    Chcemy wyszczególnić najistotniejsze aspekty łączące obie religie, ale nie zapominamy o różnicach. Chodzi więc o wzajemny szacunek i świadomość, że chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu – tłumaczy Anna Siemiec, organizatorka z fundacji „Dom Pokoju”.

    W tym roku żydzi oraz chrześcijanie podjęli refleksję nad swoją relacją, kierując się słowami króla Dawida: „Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi”.
Zaproszeni goście podkreślali, że obie kultury są sobie potrzebne i mogą wypracować pokojowy i pełen zrozumienia dialog.

    – Razem powinniśmy budować lepszą społeczność, żyjącą w zgodzie i wzajemnej życzliwości. Łączy nas przecież niepojęta dobroć i miłość naszego Boga – mówił rabin Wrocławia Tyson Herberger. Odwołał się do soborowej deklaracji Nostra aetate o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich z 1965 roku. Podkreślił, że poszanowanie dla innowiercy powinno wynikać z serca, a nie oficjalnego dokumentu. Swoje świadectwo wiary chrześcijańskiej przedstawił prof. Jan Grosfeld. Pochodzący z rodziny żydowskiej znany polski politolog przyjął chrzest pod koniec lat 70. i uczestniczy w Drodze Neokatechumenalnej.

    – Mamy niepodważalne korzenie w judaizmie, wydające dla nas owoce w Nowym Testamencie. Wiele herezji czy fałszywych poglądów rzekomo przypisywanych chrześcijaństwu płynie z niezrozumienia prostego faktu, że Jezus urodził się jako Żyd. To nie jest bez znaczenia – mówił wykładowca uniwersytecki. 
Punktem kulminacyjnym uroczystych obchodów była wspólna modlitwa. Odczytano starotestamentalny fragment z historii króla Dawida w oryginale, czyli języku hebrajskim, oraz po polsku. Do rozważania o pokój włączył się abp senior Marian Gołębiewski, który pobłogosławił licznie zebranych. – Inicjatywa religijna w pogaństwie wychodzi od człowieka, który prosi bożków o zmianę w jego życiu. W judaizmie i chrześcijaństwie zachodzi odwrotny proces. Najpierw Bóg daje człowiekowi łaskę wiary i namaszcza go do modlitwy – wyjaśniał. prof. Grosfeld.


    Dzień Judaizmu w Kościele Katolickim daje okazję, by zetknąć się z odległą kulturą żydowską. Młodzi śpiewacy pod przewodnictwem Bente Kahan, norweskiej piosenkarki żydowskiego pochodzenia, wystąpili na koncercie pt. „Śpiewaj z nami w jidysz”. Zorganizowano też kiermasz książek i przyjemność dla podniebienia: degustację specjalnych potraw popularnych w kulturze judaizmu, w myśl znanej maksymy „przez żołądek do serca”. – Zbliża nas na pewno błogosławieństwo pokarmów przed spożyciem. Widzę, że katolicy chętnie to praktykują. Żydzi modlą się jeszcze po jedzeniu. Czytają lub odśpiewują słowo Boże, później następuje medytacja i zadawanie sobie wewnętrznych pytań o głębię tego codziennego chleba, który daje nam Bóg – opowiadał rabin Tyson Herberger.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół