Łączą modlitwę i pracę tak, by – jak głosi benedyktyńskie hasło – „we wszystkim był Bóg uwielbiony”. Ład i pokój widać w każdym geście sióstr. Kiedy częstują gościa słodkimi rogalikami i mówią o św. Benedykcie, wspominają o lectio divina i o igle z nitką. Ich niewielki klasztor przy ul. Poznańskiej kryje skarby tradycji liczącej blisko półtora tysiąca lat. Benedyktynki to jeden z najstarszych w Polsce zakonów, który może był u nas obecny już w czasach Bolesława Chrobrego. Co więcej, historia wołowskiej wspólnoty związana jest z najstarszym na świecie chrześcijańskim narodem – Ormianami.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








