• facebook
  • rss
  • Dobry ubek utkwił w pamięci

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 19/2015

    dodane 07.05.2015 00:15

    – Moja starość to nagroda od Pana Boga za to trudne dzieciństwo i młodość – mówi z wdzięcznością Genowefa Aleksander.

    Uwielbia podróżować. 18 razy przeleciała Ocen Atlantycki w dwie strony. Zwiedziła prawie całą Europę, a samochodem objechała w latach 70. ub. wieku Związek Radziecki od Lwowa przez Soczi po Tbilisi. Zanim jednak zaczęła realizować swoją pasję, musiała się zmierzyć z trudną do pogodzenia rzeczywistością. – Mając 16 lat, chciałam obalić Polskę Ludową (śmiech) – rozpoczyna spotkanie w ramach „Wirtualnej Galerii Żywych Pamiątek” 82-latka.

    W czasie repatriacji po II wojnie światowej trafiła do Osiecznicy k. Bolesławca. Tam razem ze znajomymi założyła harcerstwo, które potem przekształciło się w Związek Białej Tarczy im. Józefa Piłsudskiego. Organizacja w 1948 roku została włączona do Narodowych Sił Zbrojnych i prowadziła walkę z władzą ludową. Genowefa Aleksander w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia złożyła przysięgę i oficjalnie zasiliła szeregi II konspiracji. – Zrywaliśmy komunistyczne afisze, drukowaliśmy i roznosiliśmy „mocne” ulotki o AK i prawdzie o mordzie katyńskim. Aż do 25 marca 1939, kiedy razem z trzema przyjaciółkami zostałam aresztowana. Po raz pierwszy usłyszałam wtedy komendę: „Ręce do tyłu. Nosem do ściany. Nie rozmawiać” – opowiada kombatantka. Głównie za działalność w nielegalnej organizacji sąd wojskowy skazał wówczas zaledwie 16-letnią dziewczynę na dwa lata więzienia. Cztery miesiące kary przesiedziała w ciemnej piwnicy w Bolesławcu, a z tamtego miejsca ma dość osobliwe wspomnienie. – Wszyscy mi mówią: jak masz mówić dobrze o UB, to nie mów w ogóle. A ja chcę głosić prawdę. Może to był wyjątek, który potwierdzał regułę. Ale szef tego więzienia traktował nas, młode dziewczyny, nadzwyczaj dobrze. Zabronił nas karać. Pozwolił odbierać paczki od rodziny. To był naprawdę dobry człowiek, mimo że ubek. Zawsze powtarzał, że w tym, co od niego zależy, nam pomoże – mówi Genowefa Aleksander ps. „Cytrynka”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      21.02.2017 14:11
      Jestem bardzo rozczarowana, że artykuł jest tai krótki. Tak ciekawy temat aż prosi się o rozwinięcie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół