• facebook
  • rss
  • Nie oni są silni, tylko my słabi?

    Agata Comnik

    dodane 05.11.2015 17:38

    Wszystko wiemy o wzajemnych relacjach chrześcijaństwa i islamu oraz ich historii? Uczestnicy XXXI Ogólnopolskiego Forum Młodych mogli się przekonać, że w istocie nasza wiedza bywa znikoma.

    Pośród wielu poruszanych wątków co chwila wracało stwierdzenie: problemem dla Europy jest nie tyle „siła” muzułmanów, co słabość kultury europejskiej, jej utrata poczucia własnej tożsamości. Islam zawsze w historii wkraczał tam, gdzie pojawiała się jakaś forma słabości, panował zamęt, pustka…

    Na wstępie jednak słuchacze mieli okazję przyjrzeć się „Starożytnym korzeniom Kościołów chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie” – w krajach, gdzie dziś przeważnie dominuje islam. Ks. prof. dr hab. Józef Naumowicz mówił o dawnych prężnych ośrodkach skupiających wyznawców Chrystusa, m.in. o wspólnotach w Antiochii i Damaszku, zauważając, że to na Wschodzie, głównie w Syrii, znajduje się kolebka chrześcijaństwa. To tam, w wielu Kościołach Wschodu, do dziś pozostał w użyciu w liturgii język aramejski, którym posługiwał się Jezus Chrystus. Ks. J. Naumowicz wyjaśniał różnice pomiędzy poszczególnymi wschodnimi wspólnotami chrześcijańskimi – powstałymi m.in. na skutek podziałów Kościoła po soborach w Efezie i Chalcedonie.

    Jak to się stało, że Bliski Wschód został później tak bardzo zdominowany przez islam? Powodów jest wiele, ale warto zauważyć – co podkreślali dyskutanci i prelegenci – że sami chrześcijanie początkowo spoglądali czasem na muzułmanów jak na sektę chrześcijańską, na jedną z wielu obecnych na tym terenie wspólnot chrześcijańskich, grupę nie bardziej „groźną” niż inne. Znamienne, że bramy Damaszku otworzył przed muzułmanami dziadek św. Jana Damasceńskiego, postrzegając ich jako „mniejsze zło” w porównaniu z innymi zagrażającymi mu wrogami. I on, i jego syn, pozostając chrześcijanami, pełnili ważne funkcje w strukturach kalifatu. Dopiero za czasów jego wnuka chrześcijanie zostali pozbawieni urzędów.

    Dr hab. Agata Skowron-Nalborczyk – poruszając temat „Obecność muzułmanów w Europie. Problem imigracyjny” – uznała za mity następujące twierdzenia: islam jest nowym zjawiskiem w Europie, pojawił się wraz z imigracją do Zachodniej Europy w XX wieku (w rzeczywistości 15–18 mln napływowych muzułmanów to wciąż mniejszość wobec ok. 25 mln tych, którzy mieszkają tu od dawna); muzułmanie w związku z procesami demograficznymi za 40 lat zislamizują Europę (choć, jak przyznała, demografia działa na niekorzyść chrześcijan, jednak statystyki pokazują, że osiedlający się w Europie muzułmanie w kolejnych pokoleniach mają coraz mniej dzieci); to był pomysł muzułmanów, by w XX w. przyjechać do Europy i tu się osiedlić; muzułmanie stanowią jedną wspólnotę religijną, jedną społeczność; istnieje jedna sytuacja muzułmanów w Europie; nie można być wierzącym muzułmaninem i lojalnym obywatelem europejskiego państwa (przeczą temu twierdzeniu choćby polscy Tatarzy); większość muzułmanów nie chce się integrować.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół